Żyjemy w czasach absolutnego rozkwitu animacji
O tym, jak zostaje się filmowcem-samoukiem, o przyszłości polskiej animacji i o kinie hybrydowym...

O tym, jak zostaje się filmowcem-samoukiem, o przyszłości polskiej animacji i o kinie hybrydowym z Tomaszem Bagińskim - reżyserem, twórcą nominowanego do Oskara filmu „Katedra” i reżyserem zaplanowanej na 2017 r. superprodukcji „Wiedźmin” - rozmawia Magdalena Bąk.

 

Dlaczego spróbowałeś swoich sił jako animator?

Nie miałem kamery. Miałem za to dostęp do komputera. Animacja to był jedyny sposób, żeby zacząć robić filmy.

 

Co było twoim motywem działań?Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z animacją?

Odkąd pamiętam, chciałem opowiadać historyjki obrazkami. Robiłem komiksy, ilustracje na podstawie przeczytanych książek, analizowałem filmy. Wiedziałem też, że kino, które mnie interesuje najbardziej - czyli kino SF, kino mocne wizualnie - nie może obejść się bez animacji.

 

Nie mówię tu o edukacji, a o tym, kiedy stwierdziłeś, że zostaniesz animatorem?

Nigdy nie miałem takiego momentu. Nie chodziło mi o zostanie animatorem, a o zostanie twórcą filmowym. Animacja to narzędzie, nie cel.

 

Czy bycie animatorem w Polsce jest wyzwaniem? Jeśli tak, to dlaczego?

Od wielu lat nie zajmuję się już fizycznie animacją. Reżyseria to zupełnie inny zestaw umiejętności. Wydaje mi się, że zajmowanie się animacją w Polsce (ale też na świecie) jest obecnie najłatwiejsze w historii. Każdy ma dostęp do narzędzi i właściwie jedyna bariera, żeby zacząć, to chęci. To samo zresztą dotyczy robienia filmów. YouTube wszystko zdemokratyzował. Oczywiście robienie rzeczy na poziomie dalej wymaga dużych środków, ale prógwejścia bardzo się obniżył.

 

Czy zauważasz duże zmiany w przemyśle animacji w Polsce w porównaniu z czasem, gdy zaczynałeś pracę w branży?

Oczywiście. Jest gigantyczny skok technologiczny i znacznie większa dostępność narzędzi. Tak jak wspomniałem wcześniej, obniżył się próg wejścia, ale za to podwyższyły się wymagania jakościowe. Mimo tego żyjemy w czasach absolutnego rozkwitu animacji.

 

Co mógłbyś poradzić młodym animatorom i studentom animacji?

Podążać za pasją. Nauczyć się podnosić po porażkach.

 

Jak zacząć karierę, gdzie się uczyć i gdzie szukać inspiracji?

Żeby zacząć, wystarczy internet. Tak samo, żeby szukać inspiracji. Jest tego tak dużo, tak łatwo dostępne, że tylko i wyłącznie chęć dzieli nas od gigantycznej skarbnicy wiedzy. Jeżeli chodzi o edukację instytucjonalną, to niestety nie umiem powiedzieć, jakie jest teraz najlepsze miejsce. To bardzo zależy od obranej specjalizacji i planu na przyszłość - ale są już sensowne miejsca w Polsce, gdzie można liznąć trochę wiedzy. Dobrą alternatywą będą też zawsze bardziej tradycyjne uczelnie, które dadzą solidny fundament - ASP, architektura, filmówka.

 

Jaka będzie przyszłość polskiej animacji? Czy Twoim zdaniem jesteśmy liczą-cym się „graczem” na rynku animacji?

Nie podejmuję się odpowiedzi na pytanie, jaka będzie przyszłość. Zobaczymy. Jest wielu utalentowanych ludzi. Brakuje trochę dobrych producentów. Wierzę, że to się zmieni. I wtedy tak - jest szansa na bycie liczącym się graczem.

 

Co było punktem zwrotnym w Twojej karierze?

Właściwie każdy projekt, jaki zrobiłem, w pewnym sensie działał jako punkt zwrotny. Tych projektów jest dużo ponad setka. Z perspektywy czasu nie da się wskazać jednego.

 

Czy spodziewałeś się takiego sukcesu Twoich dzieł, m.in. „Katedry”?

Stara maksyma Jacka Reachera, bohatera powieści Jima Granta: „Miej nadzieję na najlepsze, spodziewaj się najgorszego”, sprawdziła się w tym wypadku wyśmienicie :-)

 

Jak się czujesz jako reżyser hollywoodzkiej produkcji „Wiedźmin”?

Dobrze. Rollercoaster emocjonalny. Trzeba to lubić.

 

W jakim kierunku chciałbyś się rozwijać?

Mniej więcej w tym, co teraz. Kino hybrydowe pomiędzy kinem aktorskim i animacją. Najciekawszy moim zdaniem obszar filmowego spektrum.

 

Jakie są plany Twoje i Twojej firmy?

W tej chwili zajmuje mnie przede wszystkim Geralt, ale mam też dwa inne bardzo ciekawe projekty. Jeden z nich będzie ogłoszony w kwietniu na Pyrkonie (konwent miłośników fantastyki).

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP