Wspaniała Pani Maisel - recenzja
Wspaniała Pani Maisel sezon 1, prod. USA, 8 odcinków po ok. 50 minut

Joel Maisel prowadzi życie, o którym w 1958 roku większość osób marzy. Nie wystarczy mu jednak wielki apartament, praca w centrum Manhattanu ani dwójka zdrowych dzieci. Wieczorami, ze wsparciem pięknej żony, próbuje swoich sił jako komik. Jeden nieudany występ w klubie wystarczy, aby roztrzaskać jego ego. Jakby na fali przedwczesnego kryzysu wieku średniego, młodzieniec, któremu zbyt wiele już podano na tacy, ewakuuje się ze swojego zaprojektowanego przez rodzinę życia.

Zaczynający nowe życie z sekretarką Joel nie jest głównym bohaterem tej historii. Na skutek jego działań dosłownie i w przenośni na scenę wchodzi jego żona, pani Maisel (Rachel Brosnahan). Miriam (lub też „Midge”) zawsze była bardzo zabawna. Gdy zszokowana, rozgoryczona oraz pijana trafia na klubową scenę, zamienia swój dramat w monolog i rozbawia publiczność do łez. Jej talent dostrzega stłamszona przez życie managerka klubu Suzie, która wkrótce namawia Midge na rozpoczęcie kariery jako komik. W tych pruderyjnych czasach wielu rzeczy nie można mówić na głos, zwłaszcza jeśli jest się kobietą, dlatego noc w areszcie to jedynie pierwsza z wielu przeciwności, które czekają na te bohaterki.

Wspomniany klub to Gaslight, prawdziwy nowojorski lokal, w którym karierę zaczynał chociażby Bob Dylan, a ważnym bohaterem epizodycznym jest Lenny Bruce, jeden z najbardziej wpływowych komików w historii. Oprócz świata komedii serial skupia się na portretowaniu życia mniejszości bogatych Żydów. Zmiany w życiu Midge zmuszają do rozwoju jej neurotycznych rodziców, w tym profesora matematyki Abe’a, w którego wciela się aktor znany z roli detektywa Monka Tony Shalhoub.

Inny osadzony w sercu Manhattanu serial, „Mad Men”, również ukazywał ewolucję bohaterów w czasach zmian społecznych. Pozostawił po sobie niszę, którą świetnie wykorzystują twórcy „Wspaniałej Pani Maisel” z pomocą szczodrego finansowania Amazonu. Pokazują więcej lokacji niż twórcy „Mad Mena” i od początku prowadzą swoją historię z dużym rozmachem, często wykorzystując długie, płynne ujęcia. Mają pewnego asa w rękawie: opowieść o prowokujących niegdyś komikach nie jest sama w sobie szokująca i nieprzystępna dla współczesnego widza.

„Wspaniała Pani Maisel” od początku posiada unikalny, urokliwy ton. Aby w pełni go docenić, trzeba polubić melodramatyczne i obyczajowe elementy, dzięki którym historia, i tym samym kariera bohaterki, w naturalny sposób rozwijają się na przestrzeni sezonów. Oczywiście serial o profesjonalnych komikach nie mógłby się udać, gdyby nie był po prostu zabawny, a na szczęście to wychodzi twórcom bez problemu.

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP