Wakacyjny Koncept: Łemkowszczyzna - tylko nie mówcie nikomu…
Pisać o tym miejscu to rodzaj masochizmu, albo samobójstwa. Bo jedną z niewątpliwych zalet Beskidu Niskiego jest najniższe zaludnienie turystów na metr kwadratowy. I niech Beskid Niski taki postanie
Pisać o tym miejscu to rodzaj masochizmu, albo samobójstwa. Bo jedną z niewątpliwych zalet Beskidu Niskiego jest najniższe zaludnienie turystów na metr kwadratowy. I niech Beskid Niski taki postanie Znajdziecie ten zakątek między Komańczą (tam, gdzie od zachodniej strony kończą się Bieszczady) a Krynicą-Zdrój (od której rozciąga się w stronę Pienin, Beskid Sądecki). Pomiędzy nimi cywilizację ze spalinami znajdziecie jeszcze w Dukli i Gorlicach. Śmiem twierdzić, że Łemkowszczyzna (bo tak również określa się ten region), to najbardziej naznaczone burzliwą historią miejsce w całym południowym paśmie Polski. A zarazem tak dziewicze, jakby dotknięte ręką jego Stwórcy i nikogo więcej. To najniższe pasmo gór od Bieszczad po Karkonosze (najwyższa Lackowa to 999 m.n.p.m), więc przeganiały się tu, w jedną i drugą stronę, wszelakie wojaki podczas I i II wojny światowej (Operacja Gorlicka, Operacja Dukielska). W 1947 roku komuniści postanowili zrobić porządek z Łemkami, uznając ich za „element niepewny” i współpracujący z ukraińską UPA. 150 tysięcy mieszkańców Łemkowszczyzny wyrzucono z domów, pozbawiono własności i z tym, co udało im się spakować w ciągu 24 godzin, wywieziono w regiony tzw. ziem odzyskanych (okolice Wrocławia, Olsztyna, Szczecina). Pamiątkami po zawieruchach tamtych czasów zostały opustoszałe wsie, siedliska, a przede wszystkim cmentarze wojenne z czasów I wojny światowej, często pochowane głęboko w lasach (polecam Magurę Małastowską, Rotundę, czy cmentarz z niezwykle oryginalną dzwonnicą na szlaku granicznym w okolicach góry Kamień). – Wiesz, dwa dni temu wróciłem z Sycylii, ale tu jest piękniej – wypowiedział te słowa mój znajomy podczas oberwania chmury rozglądając się po okolicy Uścia Gorlickiego.

Charakterystyczne dla greckokatolickiej Łemkowszczyzny są starsze niż nasi dziadkowie cerkwie i kościoły (warto zajrzeć chociażby do Nowicy, Sękowej, Huty Polańskiej, Bielanki, czy na Oderne). Nie zasmakujecie lepszego oscypka, bundzu, czy żętycy niż te z bacówki w Radocynie. Lubicie spać z towarzyszącym wam wyciem wilków? Spróbujcie swoich sił na malowniczym biwakowisku w Jasielu. Aha, jeśli chcecie poczuć przedsmak raju, to wybierzcie się w Beskid Niski rowerami.

Jarosław Grajewski

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP