W poszukiwaniu jednorożca
Czym żyje świat i gdzie na tej mapie znajdują się nasze firmy i polski kapitał. Czy nasze marzenie o byciu pionierami w jakiejś mocno zaawansowanej technicznie dziedzinie jest realne? Co z trwającym od pewnego czasu poszukiwaniem polskiego „jednorożca” – czyli młodej firmy, której wycena giełdowa osiągnęła przysłowiowy miliard USD.

Konieczne staje się przyjrzenie szeroko rozumianemu rynkowi medycznemu. Dziś na całym świecie na służbę zdrowia wydaje się rocznie około 8 bilionów dolarów. Raport firmy Deloitte „2017 global life sciences outlook. Thriving in today’s uncertain market”, omówiony szczegółowo przez Deloitte Polska, jest optymistyczny i przewiduje, że do 2020 roku wzrosną one nawet do 8,7 bln. Eksperci obliczyli, że to nawet 10,5 proc. światowego PKB. I jak twierdzą, połowa pieniędzy będzie przeznaczana na choroby, które są najbardziej śmiertelne: nowotwory, choroby układu krążenia i układu oddechowego. Według Deloitte, i to jest dla naszych rozważań najbardziej interesujące, „W 2016 roku przychody firm farmaceutycznych osiągnęły wartość 1,04 biliona USD. Około 35 proc. tej sumy przypadło na 10 największych firm farmaceutycznych”. Zatrzymajmy się na tym ostatnim zdaniu. Zobaczmy zatem, że tort wart ponad 300 mld USD podzieliło pomiędzy siebie dziesięciu graczy. Gdyby w przyszłości polskiej firmie udało się wejść do tej dziesiątki, a nawet dwudziestki, to mielibyśmy przedsiębiorstwo o globalnym zasięgu, marce, przychodach, potencjale rozwojowym i podmiot w bardzo istotny sposób wpływający na nasz świat nauki i innowacji (nie wspominając o podatkach wpłacanych do polskiego budżetu). Mielibyśmy firmę, która liczyłaby się na jednym z najważniejszych pól rywalizacji współczesnego świata: własności intelektualnej i przemysłowej, przekuwanej w patenty, znaki towarowe, wynalazki.

Trudna sztuka

Dlaczego pokonanie takiej drogi jest bardzo trudne? Bo wymaga wielkich nakładów, czasu (tu akurat w praktyce sprawdza się powiedzenie, że czas to pieniądz), infrastruktury, wiedzy, sztabu naukowców i menedżerów. Polskich firm nie stać, by rozwijać leczniczy czy medyczny produkt przez 7‒8 lat, wydając przy tym miliony dolarów. Na tym rynku, by wejść z „produktem” na przysłowiowe półki, potrzeba wielu kosztownych badań. Wielki gracz pracuje równolegle nad kilkoma projektami i wie, że wypali mu jeden na osiem. Siedem zostanie po prostu wyrzuconych do kosza po wydaniu mnóstwa pieniędzy.

Własność intelektualna i przemysłowa to jedno z najważniejszych pól rywalizacji współczesnego świata.

Inne drogi dojścia do celu

Szukać trzeba zatem innych sposobów. Aleksander Kłósek w artykule „Innowacje lekowe – czy tylko za miliardy dolarów?” opublikowanym na portalu mamstartup.pl w lipcu 2018 roku dowodzi, że dobrym kierunkiem dla innowacji mniejszych firm jest praca nad tzw. produktami łączonymi i „poszukiwanie nowych zastosowań dla znanych substancji, które są już obecne na rynku, ale mogą być zastosowane w leczeniu innych schorzeń (tzw. reinkarnacja leków). Jak zauważa, dobrym rozwiązaniem jest zainteresowanie dużego gracza wynikami po pierwszej fazie badań przedklinicznych i klinicznych. One weryfikują logikę i potencjał innowacyjnego pomysłu, a duża firma chętniej zaproponuje wtedy zakup wyników naszej pracy lub biznesowe partnerstwo. Małopolska Selvita funkcjonuje właśnie w modelu, który w dużym skrócie polega na sprzedaży licencji dużym koncernom farmaceutycznym po tym, gdy projekt doprowadzony zostanie siłami zespołu do etapu badań klinicznych. Firma ta, jak donosi portal businessinsider.com.pl, pracuje aktualnie nad lekami na białaczkę szpikową. To także pierwszy podmiot, w którego akcje zainwestował Polski Fundusz Rozwoju (PFR), w ramach funduszu inwestycyjnego PFR Life Science, który jest instrumentem rządu do budowania potencjału polskich firm medycznych i farmaceutycznych. Strategia firmy nie jest taka zła, skoro w 2019 roku planuje ona otwarcie Centrum Badawczo-Rozwojowego Leków w Krakowie, gdzie docelowo pracę ma znaleźć około 1000 osób

1

Polpharma liderem

Z kolei Polpharma to największa polska firma z rynku medycznego. Działania oparła o tzw. leki generyczne, czyli odpowiedniki leków oryginalnych, które można produkować, dopiero gdy wygaśnie na nie ochrona patentowa (20 lat). Leki te zawierają takie same czynne substancje i muszą spełniać identyczne wymogi bezpieczeństwa i jakości. Firma ta w roku 2016 dokonała najwięcej zgłoszeń patentowych na poziomie europejskim ze wszystkich polskich przedsiębiorstw. To najlepszy obiektywny wskaźnik świadczący o innowacyjności, jak i potencjale działów badawczo-rozwojowych. Firma chce wejść mocno w rynek leków biologicznych. Pod Warszawą buduje właśnie nową fabrykę, a niedawno uruchomiła w Gdańsku nowoczesny ośrodek biotechnologii. W 2020 roku Polpharma planuje wprowadzić swój pierwszy produkt na rynek amerykański. To jak na polskie warunki gigantyczne nakłady, a perspektywa sprzedaży za oceanem może dać impuls, który pchnie firmę o kilka poziomów wyżej.

Polpharma dokonała najwięcej zgłoszeń patentowych na poziomie europejskim ze wszystkich polskich przedsiębiorstw.

Mabion z wielkimi perspektywami

Kochana przez giełdowych inwestorów jest także inna polska ambitna firma – Mabion. W dniu debiutu na parkiecie w 2011 roku cena za jedną akcję wynosiła mniej więcej 10 zł, a dziś, by je kupić, trzeba liczyć się z wydatkiem 120 zł za sztukę. Sztandarowym produktem Mabionu jest MabionCD20, mający pomóc w walce z jednym z rodzajów nowotworów: chłoniakiem ziarniczym, a także być remedium na przewlekłą białaczkę limfocytową oraz reumatoidalne zapalenia stawów. Roczna sprzedaż konkurencyjnego światowego giganta – firmy Roche – oscyluje w granicach 7 mld USD. Mabion, będący na ostatniej prostej do rejestracji leku w Europejskiej Agencji Leków, ma szansę wejść z produktem na zasobny rynek. Ale zwróćmy uwagę, że na dziś nie jest prowadzona jeszcze sprzedaż, a mimo to firma wyceniana jest przez inwestorów tak wysoko. To pokazuje, jak silna jest wiara i chęć wykreowania polskiego produktu o naprawdę globalnym zasięgu.

Co dalej

W Polsce są dobre pomysły, ale za mało jeszcze kapitału i możliwości wsparcia. Duże firmy, widząc nasz potencjał, są tu aktywne, tworzą działy badawcze i centra rozwojowe, wychwytując przy okazji zdolnych naukowców, a także inwestują kapitał w ciekawe innowacyjne projekty. Dużo dobrego dzieje się w ostatnim czasie ze strony państwa, bo branża medyczna jest jedną z głównych branż innowacyjnych, a na te tory przestawia je Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, czyli wielka agenda działań i narzędzi stworzona przez Mateusza Morawieckiego. Jarosław Oleszczuk z AstraZeneca w wywiadzie, którego udzielił portalowi mamstartup.pl w maju 2018 roku, powiedział, że Polska ma szansę w ciągu 15 lat na stanie się potentatem biotechnologicznym. Jeśli popatrzymy na brytyjskie i amerykańskie start-upy, to zauważymy, że zwykle uruchamiają je młodzi naukowcy, których profesor-mentor zachęcił do stworzenia pierwszego spin-off. W Polsce dla naukowców najważniejsze są publikacje naukowe, bo ich liczba ma wpływ na ocenę ich dorobku zawodowego, zatem potrzebna jest też zmiana generalnego podejścia do rozwoju i oceny myśli naukowej”.

Z kolei Paweł Przybyszewski z firmy BT Progress, pracujący od wielu lat ze start-upami i będący jednocześnie brokerem technologii, w rozmowie z „Konceptem” jest zdania, że warto także rozważyć pójście w kierunku urządzeń medycznych czy diagnostycznych. Jako budujący przykład podaje firmę Medicalgorithmics, która około 90 proc. sprzedaży prowadzi na rynku amerykańskim, ma bardzo dobre wyniki i wypłaca regularnie dywidendę, a był nawet moment w 2016 roku, że wartość jej akcji na giełdzie wynosiła prawie 1 mld PLN. ‒ Skomercjalizowanie leku, czyli doprowadzenie do jego sprzedaży od momentu odkrycia, to szalenie trudna i długa droga. Patent przyznaje się na 20 lat. Często formalności (procedury, badania kliniczne itp.) trwają ponad połowę tego czasu. Dlatego w przypadku leków możliwe jest wydłużenie ochrony o 5 lat. Na to, by odzyskać zainwestowane w badania, prawników i zezwolenia potężne pieniądze, zostaje wtedy niewiele czasu – dodaje Paweł Przybyszewski. – Zauważam coraz większe zainteresowanie zagranicznego kapitału naszym rynkiem leków i urządzeń medycznych, który szuka ciekawych projektów.

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP