Smoleński cmentarz naszych elit
Las pod Smoleńskiem, w stronę którego 10 lat temu zwrócone były oczy polskiej i światowej opinii publicznej, do dziś budzi emocje wśród Polaków. Choć jeszcze nie poznaliśmy całej prawdy o katastrofie, niektórzy twierdzą, że wszystko jest jasne. I w tym kontekście pojawiają się ostre spory. Nikt jednak nie powinien mieć wątpliwości co do faktu, że pod Smoleńskiem zginęły nasze elity – ludzie, którzy walczyli z komunizmem, później budowali niepodległą Polskę dla przyszłych pokoleń, ale także w pewien sposób ukształtowali nas samych. Musimy zatem o nich pamiętać.

Las pod Smoleńskiem, w stronę którego 10 lat temu zwrócone były oczy polskiej i światowej opinii publicznej, do dziś budzi emocje wśród Polaków. Choć jeszcze nie poznaliśmy całej prawdy o katastrofie, niektórzy twierdzą, że wszystko jest jasne. I w tym kontekście pojawiają się ostre spory. Nikt jednak nie powinien mieć wątpliwości co do faktu, że pod Smoleńskiem zginęły nasze elity – ludzie, którzy walczyli z komunizmem, później budowali niepodległą Polskę dla przyszłych pokoleń, ale także w pewien sposób ukształtowali nas samych. Musimy zatem o nich pamiętać.

10 kwietnia 2010 roku polska delegacja leciała do Rosji, aby w Katyniu oddać hołd polskim oficerom zamordowanym przez sowieckie służby w 1940 roku. Niestety doszło do katastrofy samolotu, w którym znajdował się prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka, posłowie, senatorowie, przedstawiciele Sił Zbrojnych RP, przedstawiciele Rodzin Katyńskich, działacze opozycji antykomunistycznej i inni. Zginęli wszyscy, którzy znajdowali się na pokładzie. Informacja o tym zdarzeniu szybko obiegła cały świat i wywołała ogromny szok nie tylko wśród Polaków.

Co się stało?

Zastanawialiśmy się, jak to się stało, jak to możliwe, że w tym samym miejscu i czasie zginęły najważniejsze dla naszego państwa osoby. Inni zaś, mimo szoku, od razu uznali, że do katastrofy doszło w wyniku błędu pilotów. Poważne wątpliwości budziło także późniejsze zachowanie strony rosyjskiej, która nie wydała Polsce wraku samolotu, którego części, jak się okazało, były niszczone przez rosyjskich funkcjonariuszy. Powstało wiele wersji przebiegu katastrofy, które do dziś budzą kontrowersje. Wciąż nie wiemy jednak, co dokładnie wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.

Hejt przeciwko rodzinom

... i walka z krzyżem

Niestety niedługo po katastrofie część młodego pokolenia nie potraktowała poważnie tego, co stało się z naszymi elitami. Dochodziło do skandalicznych ataków na osoby starsze, które modliły się pod krzyżem stojącym przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Wyśmiewano, popychano, tłuczono znicze. Rodziny ofiar, które domagały się prawdy, musiały zmierzyć się z hejtem, który na nie spadł. Wielu usłyszało, że powinni wycofać się ze swoich działań, że nic nie przywróci życia zmarłym. Krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie stał się natomiast nie tylko symbolem pamięci, lecz także oporu przeciwko dziwnej modzie wyśmiewania elit, które zginęły, oraz ich rodzin. Na szczęście dziś emocje związane z katastrofą są mniejsze i miejmy nadzieję, że już nie wrócą czasy, kiedy okoliczności śmierci ofiar budzą tak wielkie emocje.

Smoleńsk dla nas

Pod Smoleńskiem zginął m.in. polski prezydent, którego urzędowanie warto wspominać. Dziś nawet jego krytycy winni pochylić się nad polityką Lecha Kaczyńskiego m.in. wobec państw byłego ZSRR. W wymiarze międzynarodowym nasz zmarły prezydent zrobił bowiem bardzo wiele, np. dla osamotnionej Gruzji, którą w 2008 zaatakowała putinowska Rosja. Musimy pamiętać również o tym, że pod Smoleńskiem zginęli nie tylko czynni politycy, lecz także inne osoby, które odegrały bardzo istotną rolę w naszej historii. Śmierć poniósł bowiem m.in. Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Rzeczypospolitej na uchodźstwie, a także legenda „Solidarności” Anna Walentynowicz. W samolocie byli również działacze, którzy przez lata, mimo komunistycznej cenzury i represji, pielęgnowali pamięć o ofiarach dokonanej przez sowietów zbrodni w Katyniu. Trwające spory polityczne bez wątpienia nie sprzyjają spokojnemu pielęgnowaniu pamięci o tych, którzy zginęli, jednak powinniśmy dążyć do tego, aby ostatecznie każdy z nas mógł z czystym sumieniem uznać, że 10 kwietnia 2010 roku odeszli bardzo ważni dla nas ludzie. Ludzie, którzy byli elitą dla wszystkich tych, dla których historia i dalsze losy naszego kraju nie są obojętne.

Musimy pamiętać również o tym, że pod Smoleńskiem zginęli nie tylko czynni politycy, lecz także inne osoby, które odegrały bardzo istotną rolę w naszej historii. Śmierć poniósł bowiem m.in. Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Rzeczypospolitej na uchodźstwie, a także legenda „Solidarności” Anna Walentynowicz.

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP