Smog, czyli śmierć, która wisi w powietrzu
Ponad 40 tys. Polaków umiera rocznie z powodu smogu. Osławione zjawisko atmosferyczne jest zatem bardzo poważnym problemem, z którym próbują walczyć zarówno społecznicy, jak i władze państwowe, i samorządowe. Skąd się bierze i jak powstaje śmiercionośny pył, który wdychamy? Czy w przyszłości uda się go zwalczyć?

Smog nie jest widoczny na pierwszy rzut oka, jednak da się go zobaczyć, kiedy spojrzymy na panoramę miasta z wysokości. Widać wtedy coś w rodzaju ciemnej mgły, która unosi się nad budynkami. To właśnie smog, który zabija.

Jacek uprawia jogging. Truchta codziennie m.in. w parkach niezależnie od pogody. Jednak mieszka w wielkim mieście, więc nie może powiedzieć, że biega na świeżym powietrzu. Gdy jest zima, zawsze przed wyjściem z domu nakłada specjalną czarną maskę. Nie po to, by zakryć swoją twarz, ale po to, by chronić zdrowie, a nawet życie. Ludzie tacy jak Jacek jeszcze niedawno budzili zaciekawienie przechodniów. Dziś osoby, które przemieszczają się ulicami polskich miast w maskach antysmogowych, nie stanowią nowości. Coraz więcej z nas używa masek, ponieważ ma świadomość zagrożenia, jakie niesie ze sobą smog.

Szacuje się, że każdy Polak żyje o rok krócej z powodów dolegliwości, których przyczyną są zanieczyszczenia powietrza

„Wszelkie zanieczyszczenia powietrza często określa się w mediach mianem smogu (rzadziej polskim odpowiednikiem tego słowa, czyli dymgłą). Terminów tych nie należy jednak używać zamiennie. Smog (połączenie angielskich słów smoke i fog) to nienaturalne zjawisko atmosferyczne możliwe do zaobserwowania gołym okiem, będące połączeniem: wyprodukowanych przez człowieka zanieczyszczeń powietrza, widocznego zamglenia, braku wiatru.” – czytamy w raporcie portalu Energetyka24.com na temat smogu. W smogu znajdują się substancje, takie jak m.in.: benzen, benzo(a)piren, dwutlenek siarki, dwutlenek azotu, kadm, ozon, pyły PM10 i PM2,5, a także tlenek węgla, czyli tzw. czad. „Zjawisko smogu występuje w określonych dniach, przy zaistnieniu konkretnych okoliczności. Tymczasem, niektóre zanieczyszczenia powietrza mogą utrzymywać się w danej okolicy permanentnie, codziennie narażając zamieszkujące ją osoby na utratę zdrowia lub przedwczesny zgon.” – podkreślono w raporcie portalu.

Problem ten nie jest nowością. Po raz pierwszy został on bowiem zaobserwowany już w średniowieczu. „W 1306 r. król Anglii Edward I, z uwagi na poważne zanieczyszczenia powietrza, zdecydował się wprowadzić krótkotrwały zakaz palenia węglem w Londynie.” – czytamy w raporcie. „Najbardziej znanym (i najbardziej tragicznym) przypadkiem wystąpienia smogu w XX w. był tzw. Wielki Smog Londyński, który utrzymywał się od 5 do 9 grudnia 1952 r. Przyczynił się on do przedwczesnej śmierci ok. 12 tys. osób. Większość z nich zmarła na skutek silnej niewydolności płuc, hipoksji oraz uszkodzeń oskrzeli.” – przypomina autor raportu.

Nie oddychać?

Oddychając, wprowadzamy do naszego układu oddechowego drobiny, które sprzyjają powstawaniu wielu chorób. Szacuje się, że każdy Polak żyje o rok krócej z powodów dolegliwości, których przyczyną są zanieczyszczenia powietrza. Najniebezpieczniejszym składnikiem smogu jest rakotwórczy benzo(a)piren mogący powodować wady rozwojowe u dzieci, których matki wdychały niebezpieczne związki chemiczne w czasie ciąży. Okazuje się również, że przyszłe mamy, które żyją w miastach z wysokim poziomem zanieczyszczenia powietrza, są bardziej narażone na poronienia czy śmierć płodu. Zjawisko przede wszystkim bardzo źle wpływa na układ oddechowy. Smog przyczynia się m.in. do powstawania alergii i astmy oskrzelowej. Długotrwałe oddychanie zatrutym powietrzem powoduje, że jesteśmy bardziej narażeni na nowotwory płuc, gardła i krtani. Wzrasta również podatność na choroby sercowo-naczyniowe, czyli udar mózgu, zawał serca, niewydolność serca, nadciśnienie. Rośnie także ryzyko zachorowań na Alzheimera lub Parkinsona. Okazuje się również, że przebywanie w smogu przyspiesza proces starzenia się skóry.

Długotrwałe oddychanie zatrutym powietrzem powoduje, że jesteśmy bardziej narażeni na nowotwory płuc, gardła i krtani

– Ogrzewanie domów to źródło aż 88 proc. emisji pyłów zawieszonych PM10, 78 proc. emisji benzo(a)pirenu i 41 proc. emisji PM2,5. Do powstawania zanieczyszczeń powietrza przyczynia się też transport oraz, w niedużym stopniu, energetyka zawodowa – mówi Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.com. – Wiązanie wykorzystania węgla ze smogiem niesie ze sobą pewien ładunek błędu. Przede wszystkim, jeśli mówimy o wykorzystaniu węgla w energetyce, to warto pamiętać, że technologie używane w elektrowniach zawodowych minimalizują emisję zanieczyszczeń. Dzięki temu energetyka zawodowa jedynie w niewielkim stopniu przyczynia się do powstawania tzw. smogu. Ponadto niektórzy politycy łączą kwestię zanieczyszczeń powietrza z emisją dwutlenku węgla, co jest kardynalnym błędem, gdyż CO2 nie wlicza się w skład substancji tworzących smog. Jednakże spalanie paliwa dobrej jakości w nowoczesnym urządzeniu i w odpowiedni sposób minimalizuje zanieczyszczenia – podkreśla ekspert.

– By skutecznie rozwiązać problem zanieczyszczeń powietrza, należy postawić na walkę z tzw. niską emisją, którą tworzą przede wszystkim przydomowe paleniska – mówi Jakub Wiech. – Walka z tzw. smogiem powinna być prowadzona przede wszystkim na froncie gospodarstw domowych. Jako kluczowa kwestia jawi się wymiana źródeł ciepła. W Polsce bardzo popularne są stare i nieefektywne kotły węglowe. Można wymienić je na jednostki nowsze (tj. kotły V klasy) lub inne urządzenia zasilane gazem lub energią elektryczną. Sprzedaż nowych kotłów na paliwa stałe, które nie spełniają wymogów V klasy, jest od lipca ubiegłego roku niezgodna z prawem. Ważna jest też zmiana nawyków Polaków. Niedopuszczalne jest ogrzewanie domów odpadami, powinno się także niwelować, co następuje, opalanie węglem niskiej jakości, które jest wypierane na poziomie centralnym oraz regionalnym drewnem. Ważny jest też sposób palenia. Należy spalać od góry i krocząco, przez co ilość emitowanych zanieczyszczeń jest znacznie mniejsza. W tej kwestii pomóc mogą kampanie informacyjne, a w skrajnych przypadkach interwencje straży miejskiej i stosowne mandaty. Nie można też zapomnieć o konieczności termomodernizacji polskich domów. Pomoże to nie tylko minimalizować zanieczyszczenia, ale także zmniejszy odsetek ubóstwa energetycznego – wskazuje ekspert.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) aż 33 z 50 miast Unii Europejskiej, w których występuje najwyższe stężenie pyłu PM2,5, znajduje się w Polsce. Są to m.in.: Kraków, Żywiec, Pszczyna, Wodzisław Śląski, Opoczno, Nowy Sącz.

Ostatni smog?

Problem zanieczyszczeń powietrza został nagłośniony m.in. dzięki społecznikom. Polski Alarm Smogowy (PAS) to inicjatywa zrzeszająca ruchy obywatelskie, które np. monitorują poziom smogu i uświadamiają lokalne społeczności w temacie zagrożeń. W wielu polskich miastach powstają alarmy smogowe, które walczą o poprawę jakości powietrza. Polski rząd walczy ze smogiem, realizując program „Czyste powietrze”. Lokalnie próbują działać również samorządy. Jednak według Najwyższej Izby Kontroli problem smogu zniknie z Polski dopiero za około 100 lat. Chyba że działania zostaną zintensyfikowane. Zagrożenie dotyczy każdego i zapewne nie zostanie zlikwidowane w trakcie życia większości z nas. Zatem powinniśmy pamiętać o monitorowaniu stanu powietrza w miejscowościach, w których mieszkamy, stosowaniu masek antysmogowych oraz samodzielnym uświadamianiu swojego otoczenia. Może kiedyś odetchniemy pełną piersią.

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP