Sezonowo czyli zdrowo! – lokalne warzywa i owoce w polskiej tradycji kulinarnej
Sezon letni to okres, w którym śmiało możemy pozwolić sobie na spożywanie warzyw oraz owoców z własnego ogródka. W tym przypadku zdecydowanie warto postawić na tradycyjne rodzime gatunki, a owoce egzotyczne niech czekają na zimę.

Jeśli dysponujemy większym ogródkiem lub własną działką możemy pozwolić sobie na drzewka owocowe. Tutaj prym wiodą czereśnie i wiśnie, grusze, śliwy oraz oczywiście jabłonie. Owoce pozyskiwane z tych drzew są źródłem wielu prozdrowotnych składników, odznaczają się także licznymi walorami smakowymi. Niewątpliwą zaletą, szczególnie docenianą w dzisiejszych czasach, są także ich walory estetyczne. W mniejszych ogródkach warto posadzić krzewy owocowe. Nie zajmują wiele miejsca, a umożliwiają pozyskiwanie własnych owoców. Tutaj często wybieramy truskawki, które powinno się uprawiać w grządkach. Latem stanowią świetną bazę koktajli, zup owocowych a podgryzanie ich bezpośrednio z krzaka może być równie smakowite. W przypadku własnych owoców czy warzyw wiemy, w jaki sposób rośliny były pielęgnowane, a co za tym idzie – mamy najpewniejsze z możliwych źródło pożywienia. Również sama uprawa może sprawiać przyjemność. Jeśli dysponujemy ogrodzeniem lub siatką, świetnym rozwiązaniem będzie puszczenie na niej krzewów malin. Dzięki temu dobrze się rozwijają i pięknie oplatają oczka siatki. W ten sposób zyskamy nowe owoce, które powędrują na talerze, a ogrodzenie nabierze wyrazu. Warte uwagi są także porzeczki czarne, czerwone oraz białe i agrest.

Ci, którzy nie dysponują własnymi ogródkami, śmiało mogą posadzić coś małego na domowym balkonie. Polecam pomidory, które moja mama od wielu lat hoduje w ten sposób z powodzeniem. Same sadzonki są bardzo tanie. Ceny zaczynają się już od 2,50 zł. Jeśli zaś chodzi o uprawę, nie jest ona kłopotliwa. Najważniejsza jest duża donica. Dla każdego krzaczka osobna, ze znaczną ilością ziemi. Podlewamy, zaglądamy i wąchamy – bo pachnie przecież cudownie! W przypadku tych, którzy nie czują ogrodniczej weny, warto zapoznać się z infrastrukturą osiedla, na którym mieszkamy, i poszukać lokalnego targu, bazaru czy rynku. To jednak nie koniec. Warto się otworzyć i porozmawiać z lokalnymi handlarzami. Wielu z nich posiada naprawdę wysokiej jakości polskie warzywa i owoce, których smak może być naprawdę wyśmienity.

Polskie jabłko miłości

Pomidory, czyli jabłka miłości, z botanicznego punktu widzenia owoce, a nie warzywa, swoją tajemniczą nazwę zawdzięczają nie kolorowi czy kształtowi niekiedy przypominającym serce, a włoskiej nazwie, która płynnie wypowiadana brzmi jak „jabłko miłości”. Pomidor jest zazwyczaj obecny w diecie każdego z nas. W XVI-wiecznym dziele „Historia roślin” pisano: „Pomidor to dziwna roślina, nie jest spotykana w naszym kraju, poza ogrodami niektórych zielarzy […] niebezpiecznie jej więc używać”.Dzisiaj pomidorów już się nie boimy i chętnie dodajemy je do sałatek, na kanapki, do koktajli warzywnych, a niektórzy, jak na jabłko miłości przystało, zajadają pomidory, gryząc bezpośrednio sam owoc. I bardzo dobrze! Pomidory są niskokaloryczne, stanowią źródło karotenów, potasu, oraz witamin C i E. Pomidory różnią się kształtem, wielkością, a nawet barwą. Oczywiście najlepiej smakują te z polskich pól oraz ogrodów. Pomidory dostępne w sprzedaży zimą dowożone są z innych kontynentów.

Polskie truskawki na lokalnym straganie. Sezonowość owoców to gwarancja dobrego źródła witamin i składników odżywczych.

Królowie tradycji

Prym wśród polskich nowalijek wiedzie rzodkiewka. Warzywo było znane i stosowane już przez starożytnych Egipcjan w celu usprawnienia intelektu. Rzodkiewka jest niskokaloryczna i stanowi dobre źródło witaminy C. Jednak podstawowa trójca warzywna, która na polskich stołach obecna jest od prapradziada, to bób, fasola i groszek. Dawniej warzywa te były składnikami typowo polskich i najbardziej znamienitych dań. Gościły na stołach podczas wielu uczt i biesiad. Obecnie wracają do łask. Po pierwsze dlatego, że zawierają dużo białka roślinnego (pamiętać jednak należy, że w tych rodzajach białek brakuje niezbędnych aminokwasów potrzebnych do przyrostu masy mięśniowej oraz dla prawidłowej pracy narządów wewnętrznych, dlatego najlepiej podawać je w zestawieniu z innymi). Po drugie, warzywa te cechują się wysokim indeksem sytości, a po ich zjedzeniu uczucie głodu jest długo nieodczuwalne. Rośliny strączkowe przyczyniają się także do obniżenia stężenia cholesterolu we krwi, są stosunkowo niedrogie i dają się przygotować na wiele sposobów.

Standard nad standardy

W czasach, kiedy wielu z nas pragnie nieustannie próbować czegoś nowego, szukając egzotyki na talerzach, warto pamiętać o tradycyjnych produktach, których smak jest obecny w naszej kulturze od wielu lat. Marchewkę można zjadać na wiele sposobów: w zupach, sałatkach, gotowaną, utartą. Podgryzanie surowych marchewek także wyjdzie nam na zdrowie. Seler to natomiast warzywo korzeniowe, które obecne jest w polskiej kuchni przez całą zimę. Nasze gospodynie dodają go do zupy, wśród młodzieży zaś w ostatnim czasie popularnością cieszy się sałatka z selera. Można ją podawać z różnymi sosami, których samodzielne przyrządzenie nie jest pracochłonne. Seler zaś odwdzięczy się nam dużą dawką potasu, błonnika i witaminy C. Pietruszka w polskiej tradycji kulinarnej pojawiła się jako nać oraz jako korzeń. Ludowi autorzy ksiąg kucharskich zwracali jednak uwagę na fakt, iż korzeń pietruszki z uwagi na swój tęgi kształt może zaszkodzić „osobom gorącym”. Dzisiaj pietruszki już się nie boimy. Dodajemy ją do zup i sałatek. Tradycyjna polska sałatka jarzynowa z pokolenia na pokolenie króluje na stołach podczas świąt oraz rodzinnych biesiad.

Rabarbar jest źródłem potasu. Jednak należy pamiętać, że jego liście są bardzo trujące i nigdy nie powinno się ich spożywać.

Polska jabłkiem stoi

W końcu XII wieku na terenach ziemi sandomierskiej słynne już dziś sady owocowe zakładali cystersi. Rosły w nich dorodne dzikie jabłonie. Kolejno pojawiały się coraz to nowe gatunki jabłek: renety, kosztele i czubatki. Dzisiaj Sandomierszczyzna znana jest z ogromnych połaci ziemi porośniętych jabłoniami. Jabłka wykorzystujemy do konfitur, jako nadzienie do ciast czy w owocowym suszu. Stanowią dobre źródło witaminy C i pomagają w leczeniu zaparć.Kupując jabłka, wybierajmy te, które są twarde i jędrne, bez brązowych plam, raczej małe niż duże. Popularnością, zwłaszcza wśród dzieci, cieszą się jabłka suszone. Suszenie to najstarszy i zarazem najprostszy sposób przechowywania owoców. Wielu z nas do dziś pamięta widok swojej babci, która wiesza długie sznury z krążkami jabłek u sufitu.. Dzisiaj mało kto suszy jabłka właśnie w taki sposób. Zazwyczaj poddaje je się działaniu oparów płonącej siarki, tak by nie dopuścić do ich zbrązowienia, później zaś suszy się je w słońcu na drucianych siatkach. Suszone owoce w krótkim czasie dodają bardzo dużo energii, co może być dobrym rozwiązaniem podczas wakacyjnych wycieczek. Zmieszczą się one w plecaku i dadzą nam energetycznego kopa podczas aktywnego wypoczynku.

Lokalne i sezonowe warzywa oraz owoce zyskują obecnie na popularności. Wiele z nich, jako komponent tradycyjnych dań, wpisuje się na listę legendarnych polskich potraw. Niektóre smaki, z reguły te najprostsze, pamiętają całe narody i pokolenia. Z dziada pradziada w Polsce popularnością cieszą się soki owocowe, dżemy, powidła śliwkowe i nalewki z owoców. Latem jemy wiśnie i czereśnie obecne w naszych sadach, a także truskawki i śliwki. Pamiętajmy więc o tym, że późna wiosna i całe lato to czas, kiedy do naszej diety powinniśmy włączyć jak najwięcej lokalnych warzyw i owoców. Te, które rosną w naszej strefie klimatycznej i dojrzewają w aktualnej porze roku, stanowią dobre i zdrowe propozycje kulinarne, obfitują bowiem w witaminy oraz składniki mineralne potrzebne w danym okresie. To bardzo zdrowy, mądry i smaczny wybór! Więc do dzieła, biegniemy na polskie ryneczki warzywno–owocowe. Do zobaczenia!

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP