Pokonaj prokrastynację
„To takie skomplikowane! Zdam to w następnym terminie” – powiedział polski student, odkładając na później zmagania z trudnym egzaminem. Czy słusznie? Czy taka decyzja rzeczywiście zwiększa szanse na osiągnięcie dobrych wyników? Oczywiście bywa różnie, jednak warto zastanowić się nad strategią nauki jeszcze przed przystąpieniem do sesji.

Słowo prokrastynacja powstało z łacińskiego słowa crastinum, czyli jutro. – Nie ma osoby, która nie prokrastynuje. Trzeba zauważyć, że odkładanie na później w istocie wiąże się z decydowaniem o tym, co jest dla mnie w danej chwili priorytetem. Dzięki temu możemy realizować nasze cele. Zawsze należy zadać sobie pytanie, dlaczego dane zadanie odkładamy na później. Przykładem może być odwlekanie terminu oddania eseju lub innej pracy. Często jest tak, że zajmujemy się wieloma innymi rzeczami, pomijając ciążący na nas obowiązek. Bardzo możliwe, że wtedy nasz organizm potrzebuje odpoczynku, aby niedługo nabrać sił – mówi Wiktor Barwiński, coach i ekspert ds. efektywnej nauki.

Studentom bardzo często sprawia problem konkretny przedmiot, którego nie chcą się uczyć ze względu na brak zainteresowania daną dziedziną lub wysoki poziom trudności. W efekcie wielu żaków odkłada na później naukę do najtrudniejszych egzaminów, chcąc na początku skupić się na łatwiejszych tematach. – Do takich zadań najlepiej podejść na początku, ale podzielić je na etapy. Trzeba się przełamać i zacząć zajmować się tym tematem np. przez 15 minut każdego dnia. To ułatwi nam robienie postępów –radzi ekspert.

Świat się zawali?

Zapewne wielu z nas zna osoby, u których możliwość niezaliczenia przedmiotu rodzi katastroficzne wizje. Niektórzy nie wyobrażają sobie sytuacji, w której mogłoby dojść do poprawki, co rodzi ogromny stres, z którym często nie potrafimy sobie poradzić. I ostatecznie odkładamy część istotnych obowiązków na później. – Należy zawsze mieć świadomość, że niezaliczony egzamin nie jest końcem świata, życie toczy się dalej. Nie można postrzegać swojej nauki jako walki na śmierć i życie, lecz jako zwykłe zadania, z którymi spokojnie sobie poradzimy, a ewentualną konieczność powtórki również należy brać pod uwagę. To na pewno zredukuje napięcie. Warto też wykonać ćwiczenie: napisz na kartce scenariusz, którego się obawiasz w formie dokonanej, a następnie napisz trzy scenariusze, w których opiszesz, jak sobie poradzisz w życiu mimo wystąpienia najgorszej wizji. W ten sposób zobaczysz, że można funkcjonować, nawet w obliczu tego, czego się boisz – zauważa Wiktor Barwiński.

Często jest tak, że zajmujemy się wieloma innymi rzeczami, pomijając ciążący na nas obowiązek. Bardzo możliwe, że wtedy nasz organizm potrzebuje odpoczynku, aby niedługo nabrać sił.

Zapewne znamy również wielu takich, którzy posiadają bardzo wysoki standard, co powoduje, że zdawanie egzaminów wyobrażają sobie tylko na najwyższym poziomie. Osoby takie nie akceptują u siebie przeciętnych wyników. Wielu z nich, chcąc osiągnąć maksimum swoich możliwości, odkłada egzaminy na później, aby nauczyć się do nich perfekcyjnie. – Ambicja jest oczywiście dobrą cechą i pomaga, jeżeli jest zrównoważona. Warto przemyśleć nasze standardy, wyznaczyć plan niedopuszczalny, minimalny, idealny, a na końcu optymalny. Wykonajmy swoje obowiązki, opanujmy umiejętności w stopniu wystarczającym i pójdźmy dalej. Oczywiście każdy ma swój własny standard i aspiracje, jednak warto je dogłębniej przemyśleć – podkreśla coach.

W jakim celu to robimy?

Bardzo istotnym elementem, który jest niezbędny w zmaganiach z niepotrzebnym odkładaniem obowiązków na później, jest odpowiednia motywacja. – Należy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego chcemy opanować dany materiał i zdać egzamin. Odpowiedzi mogą być różne np.: zyskam więcej wolnego czasu, szybciej skończę studia, zdobędę przydatne umiejętności, pozbędę się napięcia emocjonalnego związanego z egzaminem – wymienia Wiktor Barwiński.

– Naprawdę warto wcześniej rozpocząć naukę przedmiotu, którego nie lubimy. Szybkie pozbycie się tego problemu zaoszczędzi nam kosztu emocjonalnego, z którym musielibyśmy się zmagać, odkładając na później. Pamiętajmy, że nawet samo myślenie o egzaminie rodzi stres, który jest pewnym kosztem – podsumowuje ekspert.


Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP