Mikołaj Rożycki : Książki o sporcie to już nie obciach
Kiedy w 1987 roku, będący u szczytu kariery bramkarz reprezentacji Republiki Federalnej Niemiec - Harald „Toni” Schumacher wydał biografię pt. „Anpfiff” (polskie wydanie: „Gryźć trawę”), okazało się, że to bomba z dużym zapłonem. Do dziś jest zaliczana do klasyki gatunku, była inspiracją do zupełnie innego spojrzenia na życie sportowców i, co ważniejsze, pisania o nim.
Kiedy w 1987 roku, będący u szczytu kariery bramkarz reprezentacji Republiki Federalnej Niemiec - Harald „Toni” Schumacher wydał biografię pt. „Anpfiff” (polskie wydanie: „Gryźć trawę”), okazało się, że to bomba z dużym zapłonem. Do dziś jest zaliczana do klasyki gatunku, była inspiracją do zupełnie innego spojrzenia na życie sportowców i, co ważniejsze, pisania o nim. Przełamywała tabu i kończyła z cukierkowym i nierealnym odbiorem sportowców. Bramkarz przyznał, że wcale nieprzypadkowo w czasie piłkarskich mistrzostw świata w 1986 roku w Meksyku staranował francuskiego napastnika Battisona. To było jedno z bardziej brutalnych zagrań w historii futbolu. Ponadto Schumacher ujawnił jakimi nielegalnymi metodami wspomagali się inni gracze reprezentacji w czasie wielkich turniejów. Za ujawnienie tajemnic szatni opinii publicznej spotkała go kara - wykluczenie z kadry i towarzyska infamia. Sport na półce „ogród” i „hobby” Oczywiście w Polsce tamtego czasu można było tylko pomarzyć o takiej literaturze. Tak, to nie przejęzyczenie – literaturze. Powoli odrabiamy zaległą lekcję w postrzeganiu sportu jako elementu kultury i otaczającego nas świata. Wiadomo, że nieuki i „fizole” zostają sportowcami – porządny człowiek kończy szkoły i pracuje. Taki obraz do niedawna skutecznie kreowały media, szkoła, a nawet rodzice i rówieśnicy. Nic dziwnego, że ciekawych i wartościowych biografii, wywiadów czy powieści z tego gatunku ukazało się stosunkowo niewiele i można je było znaleźć w księgarskich działach „hobby”, ogród”, czy „psychologia”. Od kilku lat sytuacja jednak się zmienia. Inspiracje i pomysły z Wielkiej Brytanii, Niemiec czy USA, dostrzeżenie dużego potencjału tego segmentu rynku przez wydawców, czy wreszcie otoczenie poszczególnych dyscyplin opieką menadżerów - zaczynają sport czynić atrakcyjnym nie tylko w telewizji, ale i księgarniach. W Polsce wielką pracę w tym obszarze wykonuje środowisko ludzi związanych z piłkarskim portalem Weszlo.com. Właściciel i redaktor naczelny – Krzysztof Stanowski – już dziesięć lat temu wydał biografię niespełnionego piłkarskiego talentu lat 90. Wojciecha Kowalczyka pt. „Kowal. Prawdziwa historia”. Był to absolutny fenomen, książka rozeszła się błyskawicznie, ceny na rynku wtórnym osiągały horrendalne kwoty. Stanowski postanowił wznowić wydanie, ale połączył je z publikacją kolejnej nowatorskiej na naszej scenie biografii – Andrzeja Iwana, znanego w latach 70. i 80. piłkarza (o wymownym tytule „Spalony”). Po raz pierwszy ktoś z tego środowiska przyznał się do śmiertelnych nałogów, do przehulania wszystkich zarobionych pieniędzy, korupcji. Piłka nożna była tu dekoracją do opowieści o bardzo barwnym, ale i często nieciekawym życiu. To „coś” Ale taka opowieść wciąga i powoduje, że staje się dobrą literaturą. Dla ludzi w każdym wieku. W Anglii czy w USA w ciągu roku ukazuje się kilkadziesiąt lub nawet kilkaset książek, z których tylko kilka ma to coś, co przykuwa uwagę.  Tempo, język, prawdziwe emocje, fakty, informacje zakulisowe, tajemnice. O Leo Messim ukazało się kilka książek, ale czy ktoś słyszał choćby o jednej z nich? Nad Tamizą takich spowiedzi jak Andrzeja Iwana – często podyktowanych prozaiczną chęcią zarobienia pieniędzy na zwrot długów - ukazuje się co roku kilka. Warto sięgnąć do wyznań Aleksa Fergusona – legendarnego szkoleniowca Manchesteru United; z pewnością nikogo nie znuży opowieść o tym, co robił były gracz Arsenalu Paul Merson albo jak życie u bukmacherów zastawił cudowny chłopiec brytyjskiej piłki Keith Gillespie. Ponad 80 000 sprzedanych biografii Kowalczyka i Iwana to dowód na to, że dobra literatura ma w Polsce branie i że ten rynek ma ciekawą przyszłość. O tym, że ta tendencja jest rosnąca może świadczyć fakt, że parę miesięcy temu wspomniany już portal Weszlo.com zaprosił na spotkanie z czytelnikami byłego trenera francuskiej piłkarskiej reprezentacji Raymonda Domenecha. Jego dziennik „Straszliwie sam” podbił Francję, bo podobnie jak Alex Ferguson pokazywał kim tak naprawdę są współcześni młodzi piłkarze i co znaczyło dla nich reprezentowanie kraju w czasie mistrzostw świata. Ku przestrodze Ważnym wątkiem jest edukacyjny i wychowawczy aspekt takich lektur. Decydując się na taką otwartość byli sportowcy czy trenerzy chcą ostrzec marzących o wielkiej karierze i jeszcze większych pieniądzach. Pokazać gdzie czają się pokusy, wyzwania, etyczne wybory, co robić, gdy kurtyna opadnie i trzeba wrócić do rzeczywistości. Oczywiście nie można zapominać, że wydanie książki to dobra okazja do podreperowania budżetu czy przypomnienia o sobie publiczności po zakończonej karierze. Ale też tylko ci, co już nic nie muszą, decydują się na „jazdę bez trzymanki” i odsłaniają przed czytelnikami to, o czym nawet nie wiedzieli, że może istnieć. Osobnym wątkiem jest sportowe dziennikarstwo śledcze. W Anglii biorą się za nie najlepsi fachowcy w tej branży. „Kto wykiwał kibiców” Davida Yallopa to książka, dzięki której kibicu dowiesz się, dlaczego Ronaldo musiał zagrać w finale piłkarskich mistrzostw świata we Francji w 1998 roku oraz co wspólnego ma ze sobą firma Hyundai i były prezes brazylijskiej federacji Ricardo Teixeira. Można obstawiać, że już niedługo półki w księgarniach zapełnią pozycje ukazujące, jakim cudem Katar został gospodarzem mundialu. Dobre perspektywy Agnieszka Radwańska, Justyna Kowalczyk, Adam Małysz, Marcin Gortat, Sebastian Janikowski, Artur Boruc, Franciszek Smuda, Krzysztof Hołowczyc czy Andrzej Niemczyk – potencjał w Polsce jest olbrzymi. Kto nie chciałby wysłuchać ich prawdziwej historii? Mikołaj Rożycki fot. SSchumacher broni strzału Burruchagi podczas Mundialu 1986: El Gráfico - História de los Mundiales  wiki cc

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP