​Legenda polskiego rocka - Rezerwat
Zespół Rezerwat to legendarna grupa rockowa, która powstała w 1982 roku w Łodzi. Był to jeden z najpopularniejszych zespołów w naszym kraju w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, na którego twórczości wychowały się całe pokolenia (a także ich dzieci). Ich utwory już na zawsze weszły do kanonu polskiej muzyki. Wiernych fanów grupa ma jednak do dziś. "Zaopiekuj się mną" to piosenka, którą zna każdy z nas. Świadczą o tym chociażby rankingi na polski top wszech czasów. W repertuarze mają jednak znacznie więcej dobrych kompozycji.

W 1983 roku zespół wydał debiutancki album "Rezerwat", który dziś uważany jest powszechnie za kultowy. Dwa lata później pojawiła się kolejna płyta "Serce" z największymi przebojami w dorobku grupy, czyli "Zaopiekuj się mną" i "Parasolki". Trudno w to uwierzyć, ale na kolejny studyjny album fanom przyszło czekać niemal dwadzieścia lat. W tym roku grupa postanowiła o sobie przypomnieć i w nowym składzie zagrała kilka koncertów po Polsce. Jedynym nieodłącznym elementem Rezerwatu od początku jego istnienia był jej niekwestionowany lider i założyciel, Andrzej Adamiak. Niestety, 8 kwietnia 2020 roku doszła do nas bardzo smutna wiadomość, że charyzmatyczny wokalista nieoczekiwanie zmarł w wieku 60 lat. 26 lutego 2020 roku Rezerwat nagrał swój ostatni album koncertowy wstudiu koncertowym im. Henryka Debicha w Radiu Łódź. Byłem niezwykle szczęśliwy, że mogłem na żywo usłyszeć legendę polskiego rocka i porozmawiać z Andrzejem Adamiakiem oraz perkusistą Piotrem Dudkiem. Z podziwem i wielką uwagą słuchałem zarówno nowych członków grupy, jak i jej założyciela. Zwróciłem uwagę na to, z jakim szacunkiem i życzliwością świeża krew zespołu wypowiada się o swoim wokaliście. Wywiad z tak skromnymi i uzdolnionymi ludźmi to była dla mnie duża przyjemność. Dziś pozostał wielki smutek, gdyż okazało się, że była to nasza pierwsza i zarazem ostatnia rozmowa z liderem Rezerwatu. Dosłownie nikt nie spodziewał się, że może to być ich ostatni koncert. Żal, smutek, szok...

Ostatni skład zespołu:

Śp. Andrzej Adamiak - wokal, gitara basowa

Adam Kasza-Dulęba - gitara akustyczna

Piotr Dudek - perkusja

Piotr Kolanowski - instrumenty klawiszowe

Kamil Kijanka: Cofnijmy się w czasie do lat osiemdziesiątych. Jak to się stało, że w tamtym niełatwym okresie, dwudziestoletni Andrzej Adamiak wymarzył sobie, że zostanie artystą?

Andrzej Adamiak: Piękne pytanie, ale odpowiedź na nie jest niezwykle prosta. Od młodych lat interesowałem się muzyką. Chciałem tworzyć, grać, nagrywać i to pokazać. Po prostu.

Kamil Kijanka: Pierwszym impulsem do kariery były słynne "rockowiska". Jak wspominasz tamte przeglądy?

Andrzej Adamiak: Festiwal "rockowisko"był chyba najważniejszym tego typu wydarzeniem w tamtym czasie. Jeszcze wtedy, kiedy wygraliśmy ten przegląd, w 1982 roku, w Polsce trwał zresztą stan wojenny. O ile początki Łodzi jako miasta to były prawie sześćset lat temu (dokładnie 597 lat temu, w 1423 roku uzyskano prawa miejskie - przyp. red.), o tyle początki prawdziwej "rockowej Łodzi" zaczęły się właśnie na początku lat osiemdziesiątych.

Kamil Kijanka: No właśnie, stan wojenny. Nie był to chyba najlepszy czas na tworzenie muzyki i bycie rockmanem?

Andrzej Adamiak: Nie było kolorowo. Byłem wzywany na dywanik przez kolejnego sekretarza partii w każdym miasteczku, w którym grałem. Wygrażano mi. Wy, młodzi, nie macie pojęcia jakie to były czasy. Dziś wiele osób w telewizji opowiada na temat komuny, a w gruncie rzeczy nie ma na ten temat zielonego pojęcia. Jak można dobrze wspominać czasy komunizmu i stanu wojennego? Było źle, bardzo źle. Naprawdę zachęcam do tego by poczytać na temat tamtych czasów. Mnie się nie chce nawet tego wspominać i o tym rozmawiać...

Kamil Kijanka: Dziś zagracie w Łodzi. W mieście, w którym dla Rezerwatu wszystko się zaczęło. Czy dla Was, nowych członków zespołu, ma to jakieś wielkie znaczenie?
Piotr Dudek: Ja co prawda nie jestem z Łodzi, mieszkam w okolicach Gdańska. Zdaję sobie jednak sprawę, jak ważne jest to miejsce dla historii zespołu. Granie na własnym podwórku to chyba największa odpowiedzialność i największe emocje. Mam nadzieję, że podołamy temu wyzwaniu.

Kamil Kijanka: Za to mam nadzieję, że będziesz miał ochotę porozmawiać o Waszym najsłynniejszym utworze, czyli "Zaopiekuj się mną". Czy bywa tak, że jest Pan już zmęczony rozmową o tym przeboju?

Andrzej Adamiak: Nie, dlaczego? Nie lubię tylko pytań w stylu "w jaki sposób powstała piosenka"? Ja uważam, że to jest pytanie z serii tych głupich. No jak mogła powstać? Została skomponowana, został napisany tekst i już. Cieszymy się, że ludzie ją pamiętają i nadal doceniają. Ostatnio "Zaopiekuj się mną" zajęło szóste miejsce w plebiscycie zorganizowanym na 95-lecie Polskiego Radia. Tylko pięć utworów spośród wyselekcjonowanych dziewięćdziesięciu pięciu nas wyprzedziło.

Kamil Kijanka: Pytam, bo niektóre zespoły czują czasem przesyt i nie grają swojego najsłynniejszego utworu. Nie pamiętam kiedy ostatnio grupa Camel zagrała na koncercie "Stationary Traveller". W Warszawie też niedawno byli i nie zagrali...

Andrzej Adamiak: Jak sobie nie chcą grać swojego koronnego utworu, to mają takie prawo. Ich sprawa. My gramy. Dodam jednak, że choć "Zaopiekuj się mną" przebiło popularnością nasze inne kompozycje, to np. "Parasolki" jest dla mnie lepszym utworem.

Kamil Kijanka: Zaryzykuję i powiem, że jedyną stałą w przypadku zespołu Rezerwat jest zmiana. Mam tu na myśli częste zmiany w składzie. No właśnie, od kiedy występujecie razem?

Piotr Dudek: To był przełom roku 2017 i 2018. Wszystko zaczęło się od Festiwalu w Opolu, gdzie zagrałem zastępstwo i tak już zostało. W tym samym czasie dołączył do grupy klawiszowiec Piotr Kolanowski.

Kamil Kijanka: Czy czuliście jakąś presję związaną z grą w zespole uznawanym dziś przez wiele osób za kultowy?

Piotr Dudek: Oczywiście, że tak. Dla mnie to jest wyróżnienie. Zaszczyt. Wielokrotnie powtarzałem to Andrzejowi, że jestem niezmiernie wdzięczny losowi, że mogę być częścią tego zespołu. Ciężko to udźwignąć. Jest to duża odpowiedzialność. Kiedy Rezerwat wygrywał słynne "rockowisko" miałem zaledwie osiem lat. Dziś jestem perkusistą tej grupy. Niesamowita sprawa i wielka przygoda. Andrzej jest wielkim artystą, więc mam okazję się sporo nauczyć. Obym mógł być tu jak najdłużej...

Kamil Kijanka: Powróćmy na chwilę do roku 1983. Nurt new romantic był wówczas na fali. Wtedy też Rezerwat miał okazję zagrać jako support popularnej brytyjskiej grupy Classics Noveaux. Jak do tego doszło?

Andrzej Adamiak: Faktycznie, dostaliśmy propozycję, by zagrać trasę po Polsce z Classics Noveaux i ją przyjęliśmy. Mieliśmy być taką grupą "na rozkurz". A okazało się, że po każdym koncercie musieliśmy bisować...Trochę to denerwowało lidera brytyjskiego zespołu. Pozostali muzycy nie mieli z tym problemu, ale Sal Solo był na początku tym poirytowany. Później się z tym pogodził i było ok. Sama trasa? Wszystko było w jak najlepszym porządku. Nasze występy obejrzało w sumie jakieś dziewięćdziesiąt tysięcy ludzi. Co mam Ci jeszcze powiedzieć o tej trasie? Niewiele pamiętam...

Kamil Kijanka: Rozumiem, czyli trasa była udana...A kiedy możemy spodziewać się czwartego albumu studyjnego?

Piotr Dudek: To już chyba pytanie do Andrzeja. Ja ze swej strony mogę jedynie powiedzieć, że byłoby mi niezmiernie miło gdybyśmy nagrali płytę i mógłbym wziąć w niej udział. Jakieś koncepcje są, ale żadnych konkretnych deklaracji na tę chwilę złożyć nie mogę. Na razie wiem jedno - chcemy pograć jak najwięcej.

Andrzej Adamiak: Tego nie wiem. Dziś będziemy za to nagrywać koncertową wersję w studiu Radia Łódź, wiesz? Może się uda. Pod warunkiem, że będziesz głośno się darł. Chyba, że masz zamiar skończyć wywiad i iść do domu...

Kamil Kijanka: Nie przepuściłbym tej okazji za nic w świecie. Z przyjemnością zaśpiewam razem z Wami. Czego zatem życzyć zespołowi w 2020 roku?

Piotr Dudek: Ja jako element tego zespołu, chciałbym życzyć nam jak najwięcej koncertów z ludźmi, którzy wiedzą, po co przychodzą i czego chcą. Tak jak do tej pory. Przychodzą fani, którzy przynoszą ze sobą stare płyty Rezerwatu, kupują też nowe i proszą o autografy. Magia. Kontakt z publicznością jest solą tego zawodu.
Andrzej Adamiak: Jak to czego? Sukcesów. A mnie? Zdrowia. W zasadzie to wszystkim życzymy zdrowia. Ono jest najważniejsze... (śmiech).

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP