Koronawirus – epidemia z Chin
Od momentu pojawienia się pierwszych informacji o koronawirusie świat został zalany ogromem informacji i niestety wiele z nich ma niewiele wspólnego z prawdą. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) 11 marca 2020 roku uznała, że mamy do czynienia z epidemią o zasięgu światowym, czyli pandemią. Jest to zagrożenie zdrowotne na poziomie globalnym i zarazem najwyższy stopień alertu wydawany przez WHO. Wirus dopadł już wszystkie kontynenty. W praktyce oznacza to, że zaleca się podejmowanie restrykcyjnych decyzji na poziomie państwowym dotyczących podróży czy życia obywatelskiego, czyli to, co możemy obserwować w naszym kraju. Ma to kluczową rolę w powstrzymaniu pandemii lub spowolnieniu jej rozwoju.

Omówienie obecnej sytuacji epidemiologicznej w Polsce wymaga jednak najpierw wyjaśnienia, czym jest koronawirus 2019-nCoV. Jak sama nazwa wskazuje, wirus ten należy do rodziny koronawirusów (coronaviridae), które mogą występować u wielu gatunków ssaków. Wiele z nich wywołuje choroby także u ludzi – łagodne przeziębienie czy poważniejszy ciężki ostry zespół oddechowy (SARS). Wirus 2019-nCoV wywołuje chorobę o umiarkowanej ciężkości, a zakażenie dotyczy układu oddechowego. Jeszcze niedawno nie było terminu określającego to schorzenie. Nazwa COVID-19 została ogłoszona przez WHO i obowiązuje oficjalnie na całym świecie. „CO” oznacza koronę (ang. corona), „VI” – wirus (ang. virus), „D” – chorobę (ang. disease), a liczba 19 wskazuje rok pojawienia się wirusa – 2019 (Corona-Virus-Disease-2019). Różnica między koronawirusem 2019-nCoV a COVID-19 jest taka, że koronawirus to czynnik wywołujący chorobę, a COVID-19 to choroba, czyli zespół objawów spowodowanych przez ten czynnik.

Na zespół ten składają się (od łagodnych do umiarkowanych objawów) zakażenia układu oddechowego. Są to najczęściej gorączka, kaszel, duszność, bóle mięśni, zmęczenie, które pojawiają się między 2. a 14. dniem po zakażeniu. Brzmi znajomo? Niestety, symptomy są o tyle niespecyficzne, gdyż wyglądają jak typowe przeziębienie lub grypa, które są dość częste w sezonie jesienno-zimowym. Jak w takim razie je od siebie odróżnić? Do zachorowania przede wszystkim jest konieczne zakażenie, czyli:

  • bezpośredni kontakt z osobą chorą.
  • podróżowanie do obszaru objętego wirusem w ciągu 14 dni przed pojawieniem się objawów.
  • praca w ośrodkach, gdzie przebywali chorzy.

Skoro objawy są o umiarkowanym nasileniu i wielu z nas, jeśli nie wszyscy, doświadczyło ich w swoim życiu, to czy rzeczywiście mamy się czego obawiać? U większości osób choroba będzie przebiegała łagodnie, jednak u 15–20% pacjentów może mieć ciężki przebieg w postaci śródmiąższowego zapalenia płuc prowadzącego do problemów z oddychaniem. Do zgonu dochodzi u 2–3% chorych. Najcięższy przebieg obserwuje się głównie u osób starszych, z obniżoną odpornością oraz osób z chorobami przewlekłymi (astma, cukrzyca, choroby serca). Dla porównania, z powodu grypy w sezonie umiera 0,1–0,5% chorych, a śmiertelność w epidemii wywołanej wirusem SARS w latach 2002–2003 była na poziomie około 7%.

Sposób rozprzestrzeniania wirusa jest wciąż badany przez WHO. Na chwilę obecną uznaje się, że choroba może roznosić się między ludźmi poprzez małe kropelki z nosa lub ust podczas kaszlu lub wydychanego powietrza przez osoby z COVID-19. Kropelki lądują na przedmiotach i powierzchniach wokół. Inni zarażają się poprzez dotyk, a następnie przeniesienie ich na swoje oczy, usta czy nos lub poprzez wdychanie aerozoli pochodzących z kaszlu czy wydychanych przez chorych. Dlatego tak ważne jest, aby przebywać w odległości 1–1,5 m od siebie. Ryzyko złapania COVID-19 od osoby bezobjawowej jest wciąż badane. Jednak wiadomo już, że wiele chorych doświadcza jedynie łagodnych objawów, szczególnie podczas wczesnych etapów choroby. Dlatego możliwe jest zarażenie się od osoby, która ma tylko lekki kaszel i ogólnie czuje się dobrze. Może wśród Waszych rozmów padło pytanie o przesyłki z Chin? Jak na razie nie ma żadnych dowodów na to, żeby koronawirus mógł rozprzestrzeniać się w ten sposób. Czas dostarczenia przesyłek jest zbyt długi, żeby wirus mógł przetrwać poza organizmem człowieka i zarazić osobę odbierającą. Dotychczas wszystko wskazuje na to, że konieczny jest bezpośredni kontakt.

Mimo że 13 marca zostało zarejestrowane w Polsce nowe wskazanie chlorochiny jako leku wspomagającego leczenie COVID-19, to wciąż nie mamy jeszcze szczepionki czy w pełni skutecznego leczenia. Nie oznacza to jednak, że nie możemy nic zrobić, by uchronić siebie i innych. Oto kilka najważniejszych wskazówek:

  1. unikaj bliskiego kontaktu z osobami chorymi (>1 m), w szczególności z objawami przeziębieniowymi.
  2. przestrzegaj higieny rąk – myj je co najmniej 20 sekund wodą z mydłem i nie dotykaj ust, oczu i nosa nieumytymi dłońmi.
  3. zasłaniaj ust podczas kaszlu zgięciem w łokciu lub jednorazową chusteczką.
  4. zostań w domu, jeśli możesz, zamknięcie szkół, sklepów i delegowanie pracy do domu ma sens tylko wtedy, jeśli wszyscy będziemy się do tego stosować.
  5. ogranicz kontakty z osobami starszymi.

Zapewne wielu z Was zastanawiało się również nad noszeniem maseczek ochronnych. Owszem, pomagają one w ograniczaniu niektórych chorób zakaźnych. Jednak samo noszenie maski nie gwarantuje ochrony przed zakażeniem, zawsze musi być one połączone z powyższymi zaleceniami. WHO zaleca racjonalne korzystanie z maseczek. Oznacza to, że powinny z nich korzystać osoby mające objawy chorobowe lub opiekujące się chorymi z podejrzeniem zakażenia.

Wiemy już, jak zadbać o siebie i innych, jednak co w przypadku, gdy zachorujemy? Czy mamy od razu pędzić na SOR i oczekiwać pomocy? Najważniejsze to nie panikować i stosować się do zaleceń. Jeśli w ciągu ostatnich 14 dni wróciłeś z kraju, w którym występuje koronawirus, i masz takie objawy jak: gorączka, kaszel, duszności lub miałeś kontakt z osobą, u której potwierdzono zakażenie – bezzwłocznie powiadom telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłoś się do oddziału zakaźnego, lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego. Na stronie www.gov.pl/koronawirus jest wykaz stacji sanepidów, oddziałów zakaźnych, wszystkie bieżące informacje na temat sytuacji w Polsce, statystyki przypadków. A przede wszystkim jest to rzetelne źródło wiedzy na temat samego wirusa i choroby. Sytuację epidemiologiczną na świecie można również na bieżąco śledzić na stronie WHO, która codziennie wstawia nowy raport odnośnie do zachorowania i nowych zgonów.

Sytuacja w Polsce rozwija się dynamicznie. 14 marca 2020 roku mamy 93 potwierdzone przypadki COVID-19. 526 osób hospitalizowanych oczekujących na wyniki testów. 4413 osób objętych kwarantanną. 20340 osób objętych nadzorem epidemiologicznym. A czym w ogóle jest kwarantanna i jakich zaleceń należy przestrzegać? Nakłada ją państwowy inspektor na 14 dni od styczności z osobą chorą lub wjazdu na teren Polski. W czasie kwarantanny nie wolno opuszczać określonego miejsca i trzeba udzielać inspekcji sanitarnej informacji o stanie zdrowia. W razie jego pogorszenia należy natychmiast powiadomić sanepid przez telefon i zgłosić się do oddziału zakaźnego. Nie należy zgłaszać się do lekarza rodzinnego ani na SOR! Ogólne zasady są następujące:

  1. pozostać w domu.
  2. odizolować się od członków gospodarstwa domowego, w tym zwierząt
  3. nosić maskę ochronną.
  4. często myć ręce.
  5. zasłaniać usta podczas kaszlu i kichania chusteczką.
  6. nie używać przedmiotów wspólnych z domownikami.
  7. odkażać często dotykane powierzchnie – klamki, krany, telefony.
  8. obserwować się pod kątem wystąpienia objawów.

Ministerstwo Zdrowia informuje, że za nieprzestrzeganie kwarantanny grozi mandat karny w wysokości 5 tys. zł.

Działania profilaktyczne mają największy sens, gdy tempo pojawiania się nowych zachorowań nie jest duże. Kierunek działań, zmierzający do zatrzymania ludzi w domach, jest najlepszym podejściem w obecnej sytuacji. Najważniejszym celem jest spowolnienie liczby zachorowań, aby zapewnić chorym odpowiednią opiekę. Jednak to, czy profilaktyka zadziała, jest tylko w naszych rękach. Musimy ograniczyć spotkania towarzyskie, wyjścia do sklepów i innych skupisk ludzkich, dbać o własną higienę, rozpoznawać objawy alarmowe, jeśli mamy podejrzenie, że ktoś z naszego otoczenia może być źródłem zakażenia. Nie wiemy, jak długo potrwa ta epidemia. Wciąż mamy niewiele informacji na temat tego wirusa, czy nabywa się trwałą odporność, oraz kiedy i czy zostaną wynalezione leki lub szczepienie ochronne. Wszyscy musimy stanąć na wysokości zadania, być ostrożni, wyrozumiali i mili dla siebie nawzajem. Pozostaje nam mieć nadzieje, że za kilka miesięcy ta sytuacja będzie całkowicie opanowana, a my będziemy mogli odetchnąć z ulgą.

Porównując dzisiejszą sytuację do epidemii zespołu ostrej ciężkiej niewydolności oddechowej z lat 2002–2003 wywołanej przez koronawirus SARS, wydaje się, że nie mamy dużych powodów do obaw.

U większości osób choroba będzie przebiegała łagodnie. Najcięższy przebieg obserwuje się głównie u osób starszych oraz osób z chorobami przewlekłymi.

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP