Kabaddi – indyjski berek z rangą mistrzostw świata
Słynne powiedzenie mówi, że co kraj, to obyczaj. Dotyczy to nie tylko sfery kultury, muzyki, ale także i sportu. Skoro krykiet jest bardzo popularny w Anglii, czyli miejscu narodzin współczesnej piłki nożnej, to nie ma co się dziwić, że w Indiach można emocjonować się zabawą w ganianego.

No, może nie jest to dokładnie to samo co nasz polski berek, ale ma kilka wspólnych cech. Nosi nazwę kabaddi i w tej dyscyplinie odbywają się mistrzostwa świata. Udział w tych zawodach ma na koncie również polska reprezentacja. Widowisko przypomina połączenie zabaw znanych z dzieciństwa – berka i kółka graniastego.

W grze udział biorą dwie drużyny po 7 zawodników w każdej, a mecz trwa 40 minut

Zasady gry

Kabaddi, bo tak nazywa się ta gra zespołowa, to dyscyplina wymyślona przed wiekami w starożytnych Indiach. Dawniej stanowiła ona element ćwiczeń dla żołnierzy, którzy w formie zabawy mogli dodatkowo zadbać o kondycję fizyczną. Samo słowo wywodzi się z języka hindi i oznacza „utrzymać oddech”. Obecnie w grze udział biorą dwie drużyny po 7 zawodników w każdej, a mecz trwa 40 minut (dwie połowy po 20). Spotkanie może zakończyć się przed czasem, jeśli wszyscy zawodnicy drużyny przeciwnej zostaną wyeliminowani. Jak? W tym celu należy wyjaśnić, na czym w ogóle polega ta „zabawa”. Zawodnik drużyny atakującej ma do wykonania zadanie, które polega na przedostaniu się do kręgu utworzonego przez przeciwników, wykrzykując przy tym „kabaddi”. Na tym nie koniec. Jeśli już mu się powiedzie, musi w ciągu 20 sekund (w odmianach lokalnych – w ciągu jednego oddechu) dotknąć co najmniej jedną osobę z przeciwnego zespołu i następnie wrócić do swoich. W przypadku, gdy atakujący dotknie kogoś, ten musi opuścić plac gry. Jak można się domyślić, broniący mają za zadanie uniemożliwić atakującemu przedostanie się z powrotem do swojej drużyny. Zespoły na zmianę zamieniają się rolami – w „atakujących” i „broniących”.

Próby popularyzacji kabaddi

W Europie kabaddi nie cieszy się dużą popularnością, w przeciwieństwie do Azji. Obok wspomnianych Hindusów, sport ten uprawiają obywatele Bangladeszu, Iranu, Japonii czy południowo-wschodniej części kontynentu azjatyckiego. Pieczę nad tą dyscypliną sprawuje Międzynarodowa Federacja Kabaddi, która ma ambitne plany, by w przyszłości wprowadzić ją na salony igrzysk olimpijskich. Droga do tego wydaje się bardzo długa, choć już w 1936 r. podczas igrzysk zorganizowanych w Berlinie kabaddi miało swoją oficjalną międzynarodową ekspozycję.

Kabaddi wciąż czeka na swoją prawdziwą szansę w Europie

Azjatyckie mistrzostwa w kabaddi rozgrywano już w latach 80., zaś w ostatnich latach możemy zaobserwować wyraźny wzrost znaczenia indyjskiego berka na arenie międzynarodowej. Rozgrywki ligowe w Indiach w 2014 r. urosły do niespotykanych dotąd rozmiarów, wraz z powstaniem Pro Kabaddi League. Zawody są emitowane przez Star Sports i jeśli wierzyć statystykom, przyciągają przed telewizory setki milionów widzów. Fascynujące jest to, że w drugim sezonie tych rozgrywek jedynym Europejczykiem występującym w lidze Pro Kabaddi był Polak Michał Śpiczko.

Mistrzostwa świata z polskim akcentem

W związku z rosnącą popularnością tej dyscypliny nieunikniona wręcz wydawała się próba zorganizowania turnieju rangi mistrzostw świata. Pierwszy taki turniej odbył się w 2004 r. i był nadzorowany przez Międzynarodową Federację Kabaddi. Do tej pory odbyły się trzy turnieje – w 2004, 2007 i 2016 r. Za każdym razem gospodarzem były Indie i to oni trzy razy z rzędu cieszyli się z tytułu mistrzów świata. Kabaddi wciąż czeka na swoją prawdziwą szansę w Europie. Nawet jeśli zdobywa coraz większy rozgłos, w dalszym ciągu jest traktowany jako sport egzotyczny.

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP