Geniusze inwestycyjni końca XX i początków XXI wieku
Wyobraźnię i umysły ludzi na całym świecie rozpalają informacje o kwotach, jakimi obracają światowi giganci technologiczni: Twitter, Facebook, Airbnb czy Google. W Polsce od kilku lat toczy się nieustająca dyskusja o tym, czy uda nam się wyhodować startup, którego wycena przekroczy miliard USD.

Ostatnie czterdzieści lat to przede wszystkim wielka opowieść i mit o Dolinie Krzemowej. O ludziach, którzy w garażach i kanciapach tworzą rzeczy, których skali nie byli w stanie przewidzieć. Ale za inżynierami i tęgimi umysłami stoją też Ci, którzy wkładali w te pomysły twardą gotówkę. To oni ryzykowali majątkiem, reputacją, zdrowiem. Ich historie nie są oczywiste. Kto wie, może i dla czytelników „Konceptu” stanowić będą pewną inspirację. Prezentujemy historię kilku z nich – kolejność całkiem przypadkowa.

Dave McClure

Po studiach działał na własny rachunek. Potem rozpoczął przygodę z Intelem i Microsoftem. Był blisko zaawansowanych technologii. Zobaczył najwyższej klasy działania marketingowe i sprzedażowe. Od 2007 roku zaczął wchodzić w projekty jako inwestor i anioł biznesu (na przykład Social gold). Potem skupił się na rozwoju Teachstreet, w który to Amazon wszedł, kupując spory pakiet akcji. Wtedy postanowił wykorzystać doświadczenia i uruchomił własny fundusz 500 Startups. Dave McClure zainwestował do dziś w ponad 2000 projektów – Slideshare, Twilio, Makerbot to spółki, na których zarobiono krocie. Rozgłos w mediach przyniósł mu jakiś czas temu fakt finansowego zaangażowania się w azjatycki startup, próbujący rzucić rękawicę Uberowi. Nie pojawił się jeszcze jako inwestor w polskiej spółce, ale co ciekawe, ma w portfelu udziały w startupach z Rumunii i z Ukrainy.

Ron Conway

Anioł biznesu nazywany ojcem chrzestnym Doliny Krzemowej. Miano takie zyskał dzięki inwestycjom w Google, Paypal, Facebooka, Twittera czy Pinteresta. Jego metodą było inwestowanie relatywnie mniejszych kwot w wiele firm, a nie skupianie się na jednej. Miał opinię człowieka, z którym znajomość otwiera wiele zamkniętych drzwi w siedzibach firm, korporacji i funduszy. Jego credo brzmi: „Inwestuję, ponieważ uwielbiam pomagać przedsiębiorcom i obserwować, jak się uczą i odnoszą sukcesy”.

Peter Thiel

Niemiecko-amerykański inwestor znany przede wszystkim jako współzałożyciel PayPal, a także inwestor na wczesnym etapie rozwoju takich firm jak Facebook, LinkedIn, Palantir Technologies, Airbnb czy Quor. W portal Zuckerberga zainwestował w 2004 roku 500 tys. dolarów,a w zamian objął 10 proc. udziałów w spółce. Peter Thiel miał powiedzieć kiedyś: „W pewnym sensie technologia jest z definicji niepowtarzalna. A każdy moment w jej historii zdarza się tylko raz”. Znany jest z umiejętności przewidywania zmian w branży technologicznej.

Chris Sacca

Na początku ubiegłej dekady pracował w Google i nie zakładał, że ludzie na całym świecie kojarzyć go będą z Uberem czy Twitterem. Jego pierwszą zyskowną inwestycją była spółka Photobucket. A potem Twitter, w którego – jako jeden z pierwszych – zainwestował 25 tys. dolarów (jest 102. zarejestrowanym użytkownikiem serwisu). Dwanaście lat temu rozstał się z Google, by poświęcić się tylko inwestowaniu w rozwijające się firmy. W 2015 r. kupił 4 proc. akcji Ubera, a wartość akcji Twittera osiągnęła 1500 proc. pierwotnej ceny. Przyznał się, że nie wierzył w Snapchata i Airbnb, i nie potraktował poważnie tych ofert. Współtworzył Kickstarter.


Przygotowując opisy sylwetek, korzystałem z ciekawych artykułów opublikowanych niedawno przez Bartosza Bonieckiego na portalu linkedin.com.

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP