Bóg i studia, czyli czym są duszpasterstwa akademickie
Życie większości polskich studentów kręci się głównie wokół uczelni, imprez, ewentualnie pracy. Ale istnieje duża grupa żaków, dla których czas studiów to również… Bóg i wspólnota. Właśnie dla nich stworzono duszpasterstwa akademickie, które mimo ogólnego spadku poziomu religijności wśród młodych, wciąż są bardzo popularne. Warto odpowiedzieć na pytania: czym są i skąd się wzięły duszpasterstwa akademickie? A także – a może przede wszystkim – kim są ludzie, którzy je tworzą?

Zaczęło się pod Wawelem

Duszpasterstwo akademickie to jedna z form społecznej działalności Kościoła, która jest przeznaczona dla młodzieży akademickiej. Na czele wspólnoty duszpasterskiej stoi duszpasterz, czyli kapłan diecezjalny lub zakonny. Większość polskich duszpasterstw posiada własne kościoły akademickie. Kolebką duchowych wspólnot dla studentów jest Kraków. Młodzież akademicka z Uniwersytetu Jagiellońskiego była objęta opieką duszpasterską już w XIV w. Pierwszy oficjalny duszpasterz został powołany 21 września 1927 r. w Krakowie przez arcybiskupa Adama Stefana Sapiehę, co było odpowiedzią na prośby różnych środowisk akademickich z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Został nim ks. Stanisław Sapiński, który – oprócz pracy duchowej – organizował liczne akcje charytatywne, a także pomoc lokalową dla studentów mających problemy ze znalezieniem mieszkania. Na terenie całej Polski zaczęły powstawać kolejne duszpasterstwa.

W czasie II wojny światowej katolickie wspólnoty studenckie działały w konspiracji. W 1946 r. Episkopat Polski zdecydował, że duszpasterstwa będą funkcjonować jako odrębna instytucja Kościoła. Niestety komuniści, którzy sprawowali władzę w Polsce po II wojnie światowej, dążyli do „przejęcia kontroli” nad duszami młodych. Aby to osiągnąć, musieli zmarginalizować wpływy Kościoła katolickiego i zastąpić je własną ideologią. Elementem szczególnie niewygodnym dla komunistów były popularne wśród młodzieży duszpasterstwa akademickie. Władza nie zdecydowała się na wprowadzenie zakazu ich działania, jednak próbowano zniechęcać studentów, stosując różnego rodzaju represje. Reżim, chcąc kontrolować działalność młodych ludzi, posługiwał się tzw. osobowymi źródłami informacji, czyli agentami, którzy angażowali się we wspólnoty religijne, aby przekazywać informacje służbom bezpieczeństwa. Stosowano również metody administracyjne, np. pozbawiając żaków stypendiów czy uniemożliwiając im prowadzenie prac naukowych. Agenci dopuszczali się również działań dezintegracyjnych, których celem było skłócenie środowiska. Mimo to duszpasterstwa wciąż funkcjonowały, czego najlepszym przykładem były wspólnoty krakowskie, bardzo rozwijające się w latach siedemdziesiątych m.in. za sprawą ogromnego zaangażowania Karola Wojtyły, późniejszego papieża. W 1973 r. władza utworzyła Socjalistyczny Związek Studentów Polskich, który miał zagospodarować wspólnotę akademicką i odciągnąć młodzież od Kościoła. Jednak duszpasterstwa okazały się swoistymi enklawami, które były wolne od wpływów władzy komunistycznej, co pozwalało na tworzenie wspólnoty wolnej od propagandy. Po 1989 r. władza przestała utrudniać działalność wspólnotom katolickim, a to dało szansę na ich rozwój.

1

Polska bastionem, ale…

Większość statystyk wskazuje, że coraz więcej młodych Europejczyków uważa się za osoby niewierzące. Jednak okazuje się, że Polska stanowi zdecydowaną przeciwwagę dla ogólnoeuropejskiej tendencji, czego najlepszym unaocznieniem był sukces Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r. To właśnie w naszym kraju – na tle pozostałych państw – jest najwięcej wierzących w wieku od 16. do 29. roku życia. Co ciekawe, najmniej religijni w tej grupie wiekowej są nasi sąsiedzi Czesi. Jednak poziom religijności wśród młodych spada również w Polsce. Na przestrzeni lat coraz mniej osób deklaruje się jako osoby wierzące. Wśród młodzieży polskiej zmienia się także postrzeganie religii. Okazuje się, że sama wiara w Boga nie zawsze idzie w parze z praktykowaniem religijnym i przekonaniami moralnymi. Religijność czasami łączy się również z krytyczną postawą wobec Kościoła jako instytucji.

Rozwój duchowy sprawia, że ludzie wznoszą się ponad błahostki

„Potrzeba dziś mężczyzn i kobiet mocnych, wspaniałomyślnych, doskonale dwujęzycznych, to znaczy zdolnych mówić językiem Boga w języku ludzkim, podwójnie biegłych, to znaczy kontemplujących Boga i biegłych w ludzkości, zakochanych w Bogu i ludziach” – mówił kardynał Paul Poupard. Wygląda na to, że duszpasterstwa akademickie podążają właśnie tą drogą, starając się łączyć sferę sacrum z tym, co ludzkie.

Duszpasterstwa XXI wieku

Kościół często jest kojarzony z miejscem, gdzie spotykamy głównie osoby starsze, modlące się w tęsknocie za zmarłymi bliskimi i w trosce o swoje dzieci, wnuki. Dla niektórych widok kościoła pełnego studentów może być sporym zaskoczeniem, ale – jak się okazuje – nie są to odosobnione przypadki, ponieważ mszy akademickich w największych miastach Polski nie brakuje. Mimo że życie religijne w XXI w. nie jest łatwe, to członkowie duszpasterstw niezmiennie stawiają Boga zawsze na pierwszym miejscu, każde ich spotkanie rozpoczyna się od modlitwy. Ich działalność skupia się przede wszystkim na mszach akademicki, które gromadzą i integrują wielu studentów. W duszpasterstwach odbywają się również spotkania modlitewne i dyskusje. Studenci utrzymują także żywe kontakty z podobnymi wspólnotami z zagranicy, niejednokrotnie podróżując do różnych państw, żeby modlić się we wspólnocie. Sfera religijna jest dopełniania przez akcje charytatywne, a także liczne integracje, m.in. wspólne pieczenie ciasta, dyskoteki bez alkoholu czy kursy tańca.

Duszpasterstwa funkcjonują w polskich miastach akademickich. W każdym z nich działa od kilkunastu do kilkudziesięciu studentów, którzy formują się pod okiem swoich kapłanów. Jak podkreślają sami członkowie, ich wspólnoty są otwarte nie tylko dla głęboko wierzących, ale również dla tych, którymi targają liczne wątpliwości. – Tutaj nie ma osób idealnych, każdy z nas jest w drodze do Boga – mówi Natalia Piesiewicz z Duszpasterstwa Akademickiego „Piątka” w Łodzi. – Bóg jest nieskończony i powinniśmy się Go uczyć całe życie. Nigdy nie dojdziemy do momentu, w którym moglibyśmy rzec, że jesteśmy tak blisko Boga, że bliżej się nie da, osiągnęliśmy szczyt. Należy stale szukać – podkreśla studentka. – Wspólnota to droga, podczas wędrówki zasiewamy drobne nasionka, przy każdym spotkaniu niewielką garstkę. Te nasionka przyniosą plon za parę lat i to jest piękne. Warto próbować, szukać i pukać do drzwi Pana. Bo gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu, a modlitwa sprawia, że Pan w nas oddycha. On widzi, że Go szukamy. Nie pozostanie obojętny, odpowie. Zawsze – mówi Natalia Piesiewicz.

Na przestrzeni lat coraz mniej osób deklaruje się jako osoby wierzące. Wśród polskiej młodzieży zmienia się także postrzeganie religii

Członkowie duszpasterstw mocno podkreślają formację duchową jako bardzo ważny element swojej codzienności, pozwalający im zmieniać się na lepsze poprzez obcowanie z Bogiem i pracę na rzecz drugiego człowieka. – Jesteśmy jak glina, którą formuje Bóg – mówią.

Wspólnota daje im siłę

Gdy część polskich studentów skupia się wyłącznie na rzeczach materialnych, życiu konsumpcyjnym, inni przeżywają swoją wiarę. Jak podkreślają wierzący, rozwój duchowy sprawia, że wznoszą się ponad błahostki, jednocześnie ucząc się zrozumienia dla drugiego człowieka. Drugim – choć również bardzo ważnym – efektem ich działalności jest siła do życia codziennego, którą zyskują dzięki uczestniczeniu we wspólnocie. Dzięki tej sile czują się lepiej, mogą czasami skupić się na modlitwie – obcowaniu z Bogiem w zintegrowanym gronie. Formując się wewnątrz wspólnoty, ale jednocześnie będąc otwartymi, duszpasterstwa przetrwały trudne czasy komunizmu. Dziś stoją przed nimi nieco inne wyzwania. Czy również im sprostają?

Zaufali nam

© 2019 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP