Będąc młodym intelektualistą
Renovatio hominis, odrodzenie się ludzkości, to wielkie zbiorowe zadanie, wokół którego tylu się trudziło. Od jakiegoś czasu zaprząta głowę Intelektualisty. Czy i on mógłby się go podjąć? Renaissance na miarę własnych możliwości? Poprzednicy gromadzący dobra przeszłości i na nich budujący wielkie gmachy nauki, techniki, sztuki, literatury i polityki ustanowili wysoki próg wejścia.

Renovatio antiquitatis, odnowienie starożytności, przyniosło ludziom renesansu wiele pożytków. Humanizm zapowiadał nadejście nowej epoki, sięgał do dawnych filozofów. Wyznanie Augustyna z Hippony to jedna z ożywionych wówczas idei: „Oto ludzie wędrują, aby podziwiać szczyty gór, spiętrzone fale morza, szeroko rozlane rzeki, Ocean otaczający ziemię, obroty gwiazd. A siebie samych omijają”. Kto poza człowiekiem mógłby docenić piękno świata natury? Ale kim jest człowiek pośród świata?

Skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? – pytania, które znacznie później postawił w swym obrazie Paul Gauguin, mogłyby posłużyć za ilustrację idei renesansowych humanistów. Idzie tu o poszukiwanie celu ludzkiego życia. „Wielkie i wspaniałe arcydzieło człowieka to żyć dorzecznie” – zachęca Michel de Montaigne. I dodaje: „Nie ma nic równie pięknego i godnego, niż dobrze i należycie spełniać swą rolę człowieka, ani też nie ma wiedzy tak trudnej, jak umieć dobrze i wedle natury przeżyć to życie”. Pytał jednak skromnie: Que sais-je? – Cóż ja wiem?

Głupota wedle Erazma z Rotterdamu to brak życia świadomego: „Nie szarpią nimi tysiące trosk, na które to życie jest narażone. Nie wiedzą, co to wstyd, co szacunek, co ambicja, co zawiść, co umiłowanie czegoś”. Fancesco Petrarca świadom jest jednak sfer niepewności życia. Do nich należą rozterki uczuć: „W lekkiej od szaleństw, w ciężkiej od win łodzi / Płynę, nie wiedząc już sam, czego pragnę, / W zimie żar pali, w lecie mróz mnie chłodzi”.

Na wielkiej arenie idei, przekonań i poglądów humaniści szukali płaszczyzny porozumienia w duchu irenizmu [eirēnē], pokojowej idei niechętnej każdej postaci zacietrzewienia. Godne uwagi jest trudzenie się przy budowaniu, aniżeli burzeniu. Do takiej pracy zachęcał Jan Kochanowski: „Komu dowcipu równo z wymową dostaje, / Niech szczepi między ludźmi dobre obyczaje; / Niechaj czyni porządek, rozterkom zabiega, / Praw ojczystych i pięknej swobody przestrzega”.

Rinascità, idea odrodzenia państwa w duchu starorzymskich wzorów ustrojowych narodziła się w Italii. Zajmowała myśli kolejnych pokoleń intelektualistów. Jak zauważył filozof Stawrowski, polska tożsamość niemal od samego początku niosła w sobie świadomość tego, co najlepsze w wymiarze politycznym – to jest klasyczną wizję republiki jako wzorzec dobrze zorganizowanej wspólnoty. Kto ją ożywi w tym pokoleniu?

Intelektualista ma powinności wobec ojczyzny i wspólnoty obywateli. Czy nie zdaje mu się czasem, że jest poza nią, czy ponad nią? Piotr Skarga zauważa: „Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki swoje i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszytkim, co zebrał, utonąć musi […]. Ten najmilejszy okręt ojczyzny naszej wszytkich nas niesie, wszytko w nim mamy, co mamy”.

Mikołaj Kopernik, człowiek renesansu, w światowej sławy dziele De revolutionibus orbium coelestium kreśli wizję dobrodziejstw nauki i wiedzy dla życia człowieka: „Celem jest wszystkich nadobnych nauk odwodzić od występków, a zwracać myśl ludzką ku dobremu; astronomia obok niewypowiedzianego powabu dla umysłu, skuteczniej tego dokazać może. Kogóż bowiem z badaczy pogląd na rzeczy tak cudnie boską opatrznością uporządkowane, tudzież pilnie nad niemi rozmyślanie i pewne z niemi oswojenie się, nie zagrzeje do cnoty i nie przejmie podziwem dla sprawcy wszechświata”.

Zaufali nam

© 2020 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP