Wielcy nie tylko na boisku
I nie kontuzje, nie porażki i nawet nie rodzina, ale właśnie pomaganie innym to sfera życia, o której Kuba nie rozmawia.

 

Mikołaj Różycki

 


I nie kontuzje, nie porażki i nawet nie rodzina, ale właśnie pomaganie innym to sfera życia, o której Kuba nie rozmawia. Działalność charytatywna to dla niego temat tabu. (…) Na ten temat nie będę rozmawiał – ucina, gdy jeden z dziennikarzy pyta o szczegóły i wysokość kwoty, jaką Błaszczykowski przekazał na leczenie ciężko chorego chłopca”. Ten fragment biografii „Kuba” autorstwa Małgorzaty Domagalik z 2015 roku, przeplatanej wypowiedziami najbliższych osób naszego słynnego piłkarza, dobrze obrazuje część pozasportowej aktywności polskich sportowców.

 

Według mnie zaangażowanie społeczne i wolontariackie czynnych i emerytowanych zawodników wygląda w Polsce coraz bardziej obiecująco. Świadczy to o dojrzałości sportowców, ich poczuciu odpowiedzialności za otoczenie, społeczność lokalną, kibiców, innego człowieka” – mówi w rozmowie z „Konceptem” Arkadiusz Mierkowski prowadzący przez 3 lata ogólnopolski program „Mój Orlik” na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Część z nich angażuje się w działania podejmowane przez różne fundacje i stowarzyszenia, część po prostu wspiera finansowo i wizerunkowo konkretne akcje, a jeszcze inni zakładają swoje organizacje.

„Świetne przykłady dobrze zorganizowanych przedsięwzięć dają Mariusz Gortat czy Mariusz Wlazły. Nasz jedynak w amerykańskiej lidze koszykówki NBA powołał do życia Fundację MG13, która między innymi popularyzuje koszykówkę wśród dzieci i młodzieży, a sam Gortat w co każde wakacje przyjeżdża do kraju i organizuje słynne już Gortat Campy” – dodaje Dorota Kleszczewska, prezes Świeżej Bazylii, agencji Public Relations. „Z kolei Mariusz Wlazły pod egidą własnej fundacji promuje siatkówkę, zwłaszcza wśród młodzieży gimnazjalnej. Program Volley Project to między innymi otwarta niedawno specjalna klasa sportowa o profilu siatkarskim w gimnazjum w Wieluniu. Zaangażowanie takich partnerów jak koncern PGE czy Klub Skra Bełchatów tylko zwiększa rozpoznawalność ich marek w kontekście społecznej odpowiedzialności. Nie muszą tworzyć własnych projektów, bazują na pomyśle Wlazłego. To bardzo profesjonalne, biznesowe połączenie z korzyścią dla wszystkich stron, w tym tej najważniejszej – młodzie- ży chcącej iść w ślady idola” – uzupełnia Dorota Kleszczewska.

 

ZAGRANICZNE WZORCE, NASZA HISTORIA

Marcin Gortat amerykańskie wzorce przeniósł do Polski w dość ważnej, a zapomnianej przed media i państwo kwestii – wspierania wojennych weteranów, którzy walczyli w ostatnich konfliktach w Iraku i Afganistanie. Kiedy tylko usłyszał o prowadzonej od 2012 roku akcji „Szacunek i wsparcie”, wymyślonej przez weterana misji w Czadzie Andrzeja Pindora, zaprosił na jeden ze swoich meczów poszkodowanych zdrowotnie żołnierzy. Kibice zgotowali im owację na stojąco. Jego wyczyn powtórzył później Robert Lewandowski, a w kwietniu 2016 roku inny nasz reprezentant, grający we francuskim Rennes Kamil Grosicki.

 

CZĘSTO NIE SAME PIENIĄDZE SĄ WAŻNE

Wielu sportowców przekazuje swoje pamiątki czy elementy stroju na aukcje charytatywne bądź licytacje w corocznej Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Zwykle wykorzystują popularność do promowania akcji czy zbiórek na konkretny cel, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Jakub Rzeźniczak grający w warszawskiej Legii praktycznie w każdym miesiącu reaguje w ten sposób na prośby organizacji charytatywnych oraz rodziców chorych osób. Sportowcy często uświetniają lokalny turniej czy konferencję poprzez wręczenie nagród czy poprowadzenie wykładów, bez wynagrodzenia, niekiedy nawet bez zwrotu kosztów dojazdu. „Miałem okazję współpracować z Mamedem Chalidowem (zawodnikiem MMA) w ramach jednej z charytatywnych akcji w moim rodzinnym Mrągowie. Okazał się wrażliwym, bezinteresownym człowiekiem. Poświęcił czas i pieniądze na przyjazd. Innym razem na konferencję dla trenerów i instruktorów małych, wiejskich klubików sportowych z okolic Szczytna i mojego Mrągowa przyjechał trener piłkarskiej reprezentacji do lat 21, Marcin Dorna. Przeprowadził pokazowy trening i motywacyjny wykład. Niby nic wielkiego, ale możliwość zobaczenia z bliska szkoleniowca znanego uczestnikom z łamów gazet czy ekranów telewizorów była dla nich wielkich przeżyciem. Na pytanie o wynagrodzenie tylko się roze- śmiał” – dodaje Arkadiusz Mierkowski.

 

NAJWAŻNIEJSZE MECZE I ZAWODY

Uważni czytelnicy „Kuby” Małgorzaty Domagalik mogli zorientować się, że w jednym z ważniejszych „meczów” Błaszczykowski walczył w pierwszej połowie 2013 roku nie tylko o zwycięstwo Borusii Dortmund w Lidze Mistrzów, lecz także o życie małej Dominiki: „To wszystko zaczęło się przed Euro 2012. Kuba jako kapitan reprezentacji pojawiał się często w telewizji i Dominika, która miała wtedy sześć lat, bardzo go sobie upodobała. (…) Nadszedł wrzesień 2012 roku i świat nam się zawalił. Trafiliśmy do szpitala w Centrum Zdrowia Dziecka. To był glejak mózgu. Pewnego dnia przyszła do nas Pani z Fundacji „Mam marzenie” i zapyta- ła, czy nasza córeczka ma jakieś. (…) Kuba się odezwał i doszło do spotkania. (…) Dominika bardzo się ucieszyła i od tego momentu zaczęła odzyskiwać siły. (…) Widać było po nim, że bardzo przeżywał to spotkanie. Miał być tylko piętnaście minut, a siedział całą godzinę. (…) Kuba dał jej takiego powera, ofiarował Dominice jeszcze rok życia. (…) Na pogrzebie stał gdzieś z boku” – wspominają rodzice Dominiki. Życie samo dopisało puentę do historii Błaszczykowskiego i jego wyborów: autorka została prezeską założonej przez Kubę latem ubiegłego roku fundacji Ludzki Gest.

Osobnym wątkiem są fundacje powołane przez rodziny i najbliższych tragicznie zmarłych sportowców u szczytu kariery. Misją Fundacji Kamili Skolimowskiej jest, jak czytamy na jej stronie internetowej, „pielęgnowanie pamięci o naszej najmłodszej mistrzyni olimpijskiej, pomoc sportowcom w ich powrocie do sportu oraz propagowanie lekkiej atletyki wśród dzieci i młodzieży”. Jej medal odkupiony przez Polski Komitet Olimpijski stał się podstawą do założenia specjalnego funduszu jej imienia. Przez kilka lat z pomocy finansowej w zakresie rehabilitacji i leczenia skorzystało ponad siedemdziesięciu młodych sportowców. Robert Skolimowski, ojciec Kamili, mówił tak: „Może jest jakiś młody sportowiec, który ma podobne do Kamili problemy ze zdrowiem. Może nie stać go na leczenie albo choroba przerwała dobrze zapowiadającą się karierę. Istnieje szansa, że sfinansowanie operacji bądź rehabilitacji pozwoli wrócić mu do uprawiania sportu”.

Z kolei Fundacja Kropla Życia im. Agaty Mróz-Olszewskiej, słynnej siatkarki, powstała po to, by poprawić opiekę zdrowotną nad osobami cierpiącymi na nowotwory krwi i choroby pokrewne. Fundacja robi to, co tak wyróżniało Agatę: promuje oddawanie krwi i szpiku kostnego. Oprócz tego organizuje co roku specjalny memoriał jej imienia, który ma nie tylko wymiar sportowy, lecz także edukacyjny i kulturalny.

Zaufali nam

© 2017 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP