Wiadoma rzecz, stolica… Rosji
Podbój państwa nigdy nie zakłada jedynie eliminacji niepokornych grup ludności, lecz również ekonomiczne uzależnienie całego narodu od nowej metropolii. Cesarstwu Rosyjskiemu w dużym stopniu udała się realizacja takiego planu w stosunku do Polaków.

Nasi rodacy w XIX wieku osiedlali się często wieleset kilometrów za Bugiem nie tylko dlatego, że zmuszały ich do tego sądowe wyroki, ale także w poszukiwaniu kariery zawodowej. W ten sposób powstawały nieraz potężne skupiska Polonii, których istnieniu kres położyła dopiero rewolucja bolszewicka i „operacja polska” NKWD w 1937 roku.

Nawet hymn

„Orłowski, który życie strawił w Petersburgu, Sławny malarz (mam kilka jego szkiców w biurku), Mieszkał tuż przy Cesarzu, na dworze, jak w raju: A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po Kraju!” – mówiła Telimena w III księdze „Pana Tadeusza”. Mówiąc ściślej, Aleksander Orłowski (1777-1832) w 1802 r. został nadwornym malarzem wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza, w czym pomogła mu protekcja polskich arystokratów (przyjaźnił się m.in. z Adamem Jerzym Czartoryskim), a nie przeszkodził udział w powstaniu kościuszkowskim. Romanowowie doceniali jego talenty batalistyczne i marynistyczne, zlecając mu np. zaprojektowanie mundurów dla armii Rosji i Królestwa Polskiego. Po śmierci Konstantego twórca popadł w niełaskę. Nie dostał zgody na wyjazd do zagranicznego uzdrowiska, co prawdopodobnie przyspieszyło jego śmierć. Tego czołowego twórcę romantyzmu w malarstwie Słowiańszczyzny upamiętnił Aleksander Puszkin na kartach „Rusłany i Ludmiły”.

Oddziały tłumiące powstanie listopadowe nie tylko szły do boju w uniformach opracowanych pod nadzorem Polaka, ale także w takt pieśni skomponowanej przez muzyka z „narodu buntowników”. Józef Kozłowski (1757-1831) zaczynał karierę jako organista w Warszawie oraz nauczyciel młodych Ogińskich, a od 1786 r. służył w carskiej armii. Cztery lata później z okazji zdobycia tureckiej twierdzy Izmaił przez Aleksandra Suworowa skomponował poloneza „Grom pobiedy razdawajsja” do słów Gawriła Dierżawina. Dopiero w 1833 r. utwór Kozłowskiego jako hymn Imperium zastąpiła pieśń „Boże, caria chrani”. W latach 1803-19 artysta pełnił funkcję inspektora cesarskich teatrów w Petersburgu. W 1798 r. „Requiem” jego autorstwa rozbrzmiało podczas pogrzebu Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Alfons Rzeszotarski (1847-1904) jako główny inżynier Zakładów Obuchowskich w Petersburgu założył pierwsze w tym kraju laboratorium metalurgiczne.

W kręgu Mickiewicza

Jak wiadomo, wieszcz z Nowogródka w latach 1824-29 przebywał na zesłaniu w „oddalonych od Polski guberniach”. Była to dla niego okazja do poznania nie tylko rosyjskiej elity intelektualnej, ale też wielu utalentowanych rodaków. W 1827 r. zawarł znajomość z pianistką i kompozytorką Marią Szymanowską (1789-1831). Znalazła się ona w Petersburgu pięć lat wcześniej, po rozstaniu z mężem, który nie rozumiał jej muzycznej pasji. Zachwycała grą także salony zachodniej Europy. Prowadziła nad Newą salon literacki, w którym bywali m.in. Puszkin i Michaił Glinka. Stworzyła muzyczne ilustracje do „Śpiewów historycznych” Juliana Ursyna Niemcewicza i „Konrada Wallenroda”. W 1834 r. Mickiewicz pojął za żonę jej córkę Celinę.

Do luminarzy polskiej kolonii w ówczesnej stolicy Rosji należał też malarz Józef Oleszkiewicz (1777-1830) – pierwowzór Guślarza z „Dziadów”. Osiedlił się tam w 1810 r., zniechęcony kilkoma nieudanymi próbami objęcia katedry rysunku na Uniwersytecie Wileńskim. Tworzył portrety, m.in. Mickiewicza i Czartoryskiego, oraz obrazy religijne inspirowane twórczością Rafaela. Zjednywał sobie sympatię znajomych, rozdając wszystko, co zarobił, w czym pomagał mu brak zobowiązań związanych z posiadaniem rodziny. W tym samym czasie nauki w petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych pobierał autor chyba najbardziej znanego wizerunku twórcy „Grażyny” – przedwcześnie zmarły na gruźlicę Walenty Wańkowicz (1800-42).

Niezastąpieni

Rosjanie potrzebowali Polaków nie tylko do upiększania im życia. Ignacy Daniłowicz (1787-1843) w latach 1830-35 sporządził spis praw obowiązujących w zachodnich guberniach Imperium. Wielkim autorytetem w petersburskiej adwokaturze cieszył się Włodzimierz Spasowicz (1829-1906), pierwowzór Fiedukowicza z „Braci Karamazow” Fiodora Dostojewskiego. Zyskał on rozgłos jako twórca podręcznika rosyjskiego prawa karnego, „Dziejów literatury polskiej” oraz biografii margrabiego Aleksandra Wielopolskiego. Przed śmiercią brał udział w tworzeniu statutu Towarzystwa Naukowego Warszawskiego.

Oddziały tłumiące powstanie listopadowe nie tylko szły do boju w uniformach opracowanych pod nadzorem Polaka, ale także w takt pieśni skomponowanej przez muzyka z „narodu buntowników”.

Nie brakowało też Polaków wśród pionierów rosyjskiego przemysłu. Np. zaprzyjaźniony z Dmitrijem Mendelejewem Alfons Rzeszotarski (1847-1904) jako główny inżynier Zakładów Obuchowskich w Petersburgu założył pierwsze w tym kraju laboratorium metalurgiczne oraz opracował metodę produkcji stali niklowej, z której korzystała carska marynarka wojenna. Warto podkreślić, że wszystkie opisane w tym tekście osoby nie wyrzekły się swoich korzeni i wspierały materialnie lub duchowo rodaków, np. Spasowicz i Rzeszotarski fundowali stypendia dla studentów edukujących się nad Newą. Niektórzy z tych młodych ludzi mieli możliwość wykorzystać zdobytą dzięki temu wiedzę w służbie niepodległej Polsace...


Polecamy artykuł:

Piłsudski jakiego nie znacie

Zaufali nam

© 2018 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP