Ten szalony Duterte
W 2017 r. nie brakowało dramatycznych momentów, kiedy wielu wydawało się, że dzieli nas kilka dni od zagłady atomowej. Korea Północna pozostaje mieczem Damoklesa wiszącym nad światem, jednak nie jest to jedyne zarzewie konfliktów na Dalekim Wschodzie.

Pekin, chcąc polepszyć swoje położenie strategiczne w basenie Morza Południowochińskiego, rości sobie pretensje do archipelagu Wysp Paracelskich i Spratly. Wyciągają po nie ręce także m.in. Filipiny, których prezydent Rodrigo Duterte nie ma arsenału Kim Dzong Una, ale także cechuje go nieokiełzany temperament i zamiłowanie do szukania nowych wrogów...

Polityka w genach

Siedemdziesięciodwuletni szef państwa na Pacyfiku długo budował swoją pozycję. Jego ojciec osiągnął rangę gubernatora, a wuj – burmistrza metropolii Cebu. Sam Duterte od 1988 r. z dwiema krótkimi przerwami pełnił tę samą funkcję w liczącym ponad milion mieszkańców mieście Davao. Udało mu się sprawować tam władzę tak długo przede wszystkim dzięki bezpardonowej skutecznej walce z przestępczością i narkomanią. Już wtedy, nie mogąc pogodzić się ze zniesieniem kary śmierci, wzywał obywateli do linczowania dealerów i ich klientów. Nie zrezygnował z tego po objęciu prezydentury w czerwcu 2016 r. O skali tej plagi na Filipinach świadczy fakt, że już w ciągu dwóch pierwszych miesięcy jego rządów zginęło 1800 osób oskarżonych o kontakt ze środkami odurzającymi. Duterte zjednywał sobie wyborców także takimi gestami jak rezygnacja ze służbowych limuzyn, co nie musiało być dla niego jako fana szybkich motocykli poważnym wyrzeczeniem.

Nie obchodzi mnie, czy trafię do piekła, dopóki moi ludzie żyją w raju.

Najstarszemu prezydentowi w historii Filipin daleko do statecznego patriarchy. Obejmując urząd, oświadczył rodakom niczym Churchill: „Nie będzie lekko, ale i tak chodźcie za mną”. Szybko zdążył urazić Australijczyków niewybredną wypowiedzią na temat ich rodaczki zamordowanej przez porywaczy w Davao w 1989 r., USA – oskarżeniami o celowe prowokowanie konfliktów na Bliskim Wschodzie, a katolików – poparciem dla legalizacji związków jednopłciowych. Antyklerykalizm Duterte jest wynikiem molestowania seksualnego przez amerykańskiego jezuitę, którego doświadczył jako nastolatek. Mówi o sobie, że kieruje się dewizą: „Nie obchodzi mnie, czy trafię do piekła, dopóki moi ludzie żyją w raju”. Jego wizerunek, poglądy i retoryka przypominają osławionego wenezuelskiego przywódcę Hugo Cháveza.

1

Islamskie zagrożenie

Filipiny od lat 70. XX w. borykają się z problemem muzułmańskich rebeliantów. W południowej części kraju w trakcie walk o jej autonomię lub niepodległość zginęło ponad 120 tysięcy ludzi. Na domiar złego wyspa Mindanao stała się azylem dla terrorystów uciekających z baz utraconych przez Państwo Islamskie na Bliskim Wschodzie. Od maja do października w mieście Marawi trwały walki między dżihadystami i siłami bezpieczeństwa. Do najtrudniejszych wyzwań stojących przed ostatnimi było odbijanie meczetów z przetrzymywanymi zakładnikami. Dopuszczenie się przez żołnierzy świętokradztwa utrudniłoby dialog z mieszkańcami po stłumieniu rebelii. Bitwa o Marawi pochłonęła życie 974 fanatyków, 165 mundurowych i 87 cywili.

2

Czas pokaże, czy Mindanao doczeka się specjalnego statusu. Na razie Duterte uzyskał zgodę parlamentu na przedłużenie stanu wojennego na wyspie o kolejny rok. Ma to pomóc nie tylko w pościgu za uciekinierami z Marawi, ale również w walce z komunistycznymi bojówkami – inną długoletnią zmorą Filipin. Opozycja obawia się, że antyislamska konfrontacja to poligon prezydenta przed wprowadzeniem dyktatury. Trudno powiedzieć, na ile jest to realna groźba – powstrzymanie fundamentalistów byłoby trudne bez wsparcia USA i Chin. Być może doświadczone w minionym roku trudności będą dla kontrowersyjnego polityka nauczką, że w obliczu poważniejszych zagrożeń nie warto angażować się w prestiżowe spory z silniejszymi od siebie. Przeciwnicy Duterte powinni zaś przede wszystkim wystrzegać się kontaktów z narkotykami, aby nie podzielić losu bohaterów horroru „Noc oczyszczenia”...


Polecamy artykuł:

Zimbabwe: czas Krokodyla

Zaufali nam

© 2018 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP