Praca i nauka – jak to pogodzić?
Sama wiedza teoretyczna i dobre stopnie na uczelni to dla wielu pracodawców zdecydowanie za mało. Konieczne staje się doświadczenie zawodowe, które pokazuje, że dana osoba potrafi zdobytą wiedzę wykorzystać w praktyce i zna realia rynku, na którym ma się poruszać.

Oczywiście są zawody, w których wcześniejsze zdobycie doświadczenia jest niemożliwe – osoba rozpoczynająca medycynę nie zacznie od razu leczyć ludzi, a początkujący filolog nie przetłumaczy skomplikowanych tekstów prawniczych. Niemniej jednak jest wiele branż, w których można zacząć pracę niemal od razu na początku studiów.

Cztery powody, dla których warto

1. Zdobywasz doświadczenie i praktyczną wiedzę.

Na niektórych kierunkach zdarza się, że wykorzystywane są mało aktualne podręczniki albo przedstawiane są skomplikowane rozwiązania, których nikt nie wykorzysta w realnej sytuacji zawodowej. Dzięki podjęciu pracy zdobywasz również umiejętności biznesowe albo po prostu od razu w praktyce wykorzystujesz zdobytą wiedzę.

Zawsze można zmienić specjalizację czy wydział.

2. Weryfikujesz kierunek.

Ile znasz osób, które po pięciu latach studiów i rozpoczęciu pracy w zawodzie stwierdziły, że jednak nie jest to kierunek dla nich i w zasadzie zmarnowały sporo czasu? Prawdopodobnie przynajmniej kilka. Dzięki podjęciu pracy/praktyki w docelowej dziedzinie dużo wcześniej odpowiesz sobie na pytanie, czy tym właśnie chcesz się zajmować. Zawsze można zmienić specjalizację czy wydział.

3. Zwiększasz szanse na dobre stopnie.

Praca w danej dziedzinie wymusza regularne zdobywanie praktycznej wiedzy. Jak opowiada Ania, specjalistka ds. HR, kiedy poszła na kierunkowe studia magisterskie, okazało się, że zadania, które innym studentom zajmowały całe ćwiczenia, ona robiła w pół godziny, bo miała z nimi styczność w codziennej pracy.

4. Zarabiasz.

Biedny student? Nic z tych rzeczy! Dzięki pracy nie tylko wcześniej się usamodzielnisz i zyskasz uznanie rodziców, ale również będziesz mógł sobie pozwolić na życie na zdecydowanie wyższym poziomie, niż większość osób, które tyko studiują. Jak komentuje Krzysiek, informatyk, dopiero dzięki pracy mógł sobie pozwolić na samochód czy sprzęt, o którym zawsze marzył. I nie musiał czekać do ukończenia studiów, bo zaczął pracować zaraz po maturze.

I jak to zrobić?

1. Studia zaoczne.

To najłatwiejsza i najwygodniejsza opcja pogodzenia studiów i pracy. Dzięki temu, że uczysz się w weekendy, możesz pracować w zwykłym trybie od poniedziałku do piątku, a to z kolei sprawia, że możesz wybierać spośród wielu interesujących ofert pracy. Są dwa główne minusy takiego rozwiązania: brak części wolnych weekendów oraz kwestie finansowe – studia zaoczne są płatne, a to oznacza, że trzeba na nie wygospodarować czasem dość spore środki.

Żeby nie marnować czasu na dojazdy, coraz więcej osób decyduje się na pracę zdalną.

2. Praca zdalna i zadaniowy czas pracy.

Na wielu kierunkach zajęcia nie zajmują więcej niż 20 godzin tygodniowo. Oznacza to, że pozostaje sporo czasu, który można przeznaczyć na pracę. Żeby jednak nie marnować go na dojazdy, coraz więcej osób decyduje się na pracę zdalną. Jest to szczególnie popularne w działach IT, dziennikarstwie, tłumaczeniach czy w zarządzaniu mediami społecznościowymi (a poszukuje się coraz więcej takich osób!). Dzięki takiemu rozwiązaniu możesz pracować również na uczelni pomiędzy zajęciami czy we własnym pokoju. W ustalonym z pracodawcą czasie rozliczasz się po prostu z wykonanych zadań.

3. Praca na część etatu.

To dobre rozwiązanie jeśli masz np. dwa dni wolne albo wszystkie zajęcia odbywają się w godzinach porannych. Wówczas pozostałą część dnia/tygodnia możesz przeznaczyć na pracę.

Godzenie pracy i nauki ma wiele korzyści, choć oczywiście zawsze odbywa się to kosztem wolnego czasu czy studenckich imprez. Warto jednak przeprowadzić własny rachunek zysków i strat i wybrać opcję, która zaprocentuje w przyszłości.


Polecamy artykuł:

Specjalista ds. cyberbezpieczeństwa potrzebny od zaraz

Zaufali nam

© 2018 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP