Najważniejsze święto – 11 listopada
Po 123 latach zaborów nasz kraj ponownie powrócił na mapy Europy. Jak do tego doszło?

Mateusz Zardzewiały


11 listopada 1918 roku to data znana wszystkim Polakom jako symboliczne zwieńczenie niepodległościowych dążeń kilku pokoleń naszych przodków. Po 123 latach zaborów nasz kraj ponownie powrócił na mapy Europy. Jak do tego doszło?

 

Oczywiście tak trudna rzecz jak przywrócenie niezależności państwa polskiego była skomplikowanym procesem, na którego ostateczny sukces musiało złożyć się wiele różnych czynników. Kamykiem, który uruchomił lawinę, było zabicie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i wybuch wielkiej wojny, w którą zaangażowane zostały wszystkie okupujące nasze ziemie mocarstwa. Przy czym w 1914 roku trudno było przewidzieć, w jak dużym stopniu potęga zaborców zostanie osłabiona.

 

Kompozytor polityki

Kwestią nie bez znaczenia była również wieloletnia działalność polityczna naszych rodaków, jak choćby kompozytora Ignacego Paderewskiego, który, wykorzystując swoją popularność wśród elit zachodnich społeczeństw, starał się uświadomić znaczące osobistości ówczesnego świata o polskich losach i aspiracjach. Punktem kulminacyjnym jego starań było tournée po Stanach Zjednoczonych; przed każdym swoim występem wygłaszał przemówienia, których punktem programowym był postulat przywrócenia Polsce niepodległości. Kto wie, czy to właśnie nie propolska propaganda uznanego twórcy przyczyniła się do tego, że kwestia wolności naszej ojczyzny została podjęta w tzw. 14. punktach Wilsona – orędziu, w którym prezydent Stanów Zjednoczonych zawarł postulaty, których realizacja miała uczynić powojenny świat bardziej sprawiedliwym i jednocześnie zapobiec wybuchowi kolejnej wojny światowej. Jednym z punktów programu Wilsona było właśnie stworzenie niepodległego państwa polskiego z dostępem do Bałtyku.

 

Punkt zwrotny

11 listopada 1918 roku. Ten dzień jest punktem zwrotnym nie tylko w polskiej, lecz także światowej historiografii. To właśnie wtedy podpisano zawieszenie broni kończące Wielką Wojnę. Broń składali nie tylko żołnierze walczący na frontach tego krwawego konfliktu – musieli się z nią rozstać również ci, którzy stacjonowali w Warszawie, ponieważ bojownicy Polskiej Organizacji Wojskowej rozpoczęli rozbrajanie niemieckich wojaków. Najbardziej zasłużonym człowiekiem dla militarnego czynu niepodległościowego był chyba Józef Piłsudski. To właśnie na jego ręce Rada Regencyjna przekazała władzę wojskową w dniu 11 listopada 1918 roku, co stało się symbolem podkreślającym zakończenie długiego i trudnego procesu odzyskiwania przez Polskę suwerenności. Choć warto pamiętać, że tę datę, jako symboliczne święto odzyskania niepodległości, II RP ustanowiła dopiero ustawą z 23 kwietnia 1937 roku.

 

Koniec wojny, początek walki

Proces ten w dominującej większości przypadków miał spokojny przebieg – żołnierze zaborcy myślami byli w domach, nie wyrywali się do walki z Polakami. Już 12 listopada Piłsudski zwrócił się do polskich oddziałów tymi słowami: Żołnierze! Obejmuję nad wami komendę w chwili, gdy serce w każdym Polaku bije silniej i żywiej, gdy dzieci naszej ziemi ujrzały słońce swobody w całym jej blasku! Z wami razem przeżywam wzruszenie tej godziny dziejowej, z wami razem ślubuję życie i krew swoją poświęcić na rzecz dobra ojczyzny i szczęścia jej obywateli!”. Jednak mylił się ten, kto miał nadzieję na świętowanie tej bez wątpienia ważnej chwili. Bardzo szybko okazało się, że ślubowanie, które Józef Piłsudski złożył polskim żołnierzom, trzeba wypełnić, walcząc o granice podnoszącego się z niewoli państwa polskiego, o integralność ziem Rzeczypospolitej, wreszcie – w kulminacyjnym momencie – o wolność nie tylko Polski, lecz także reszty Europy, gdy w 1920 roku nasza armia bohatersko i brawurowo zatrzymała marsz Armii Czerwonej ku Zachodowi w zwycięskiej Bitwie Warszawskiej.

Zaufali nam

© 2017 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP