Konserwatysta w poszukiwaniu kultury
Czy w gąszczu propozycji kinowych, teatralnych i książkowych każdy może znaleźć coś dla siebie?

Znani z mediów i nagradzani w konkursach są głównie artyści o liberalnej czy lewicowej wrażliwości, co sprawia, że i kultura jest postrzegana jako domena lewicy. Czy w gąszczu propozycji kinowych, teatralnych i książkowych każdy może znaleźć coś dla siebie?

Od kilku lat coraz głośniej mówi się o tym, że młodzi ludzie skręcają w prawo: mają konserwatywne poglądy, cenią tradycyjne wartości, a dają temu wyraz przy urnie wyborczej.

‒ Coś się stało w ostatnich latach, można to nazwać rosnącą polaryzacją postaw wśród młodych. Zanika neutralny środek, rośnie grupa zdecydowanych liberałów i konserwatystów. Ta druga grupa rośnie znacznie szybciej. Postawy młodych przesunęły się znacznie w prawą stronę – komentował na antenie radia TOK FM prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny, prowadzący badania „Diagnoza Społeczna” tuż po ostatnich wyborach parlamentarnych. Okazało się bowiem, że dwie trzecie młodych ludzi w wieku 18-29 lat oddało głos na partie reprezentujące prawicę. Blisko 26%głosowało na PiS, prawie 20%na Kukiz’15, a 16,8%na partię KORWiN ‒ pokazały badania Exit Poll ośrodka Ipsos. Z sondaży wynika także, że to w grupie wiekowej 18-24 największa jest niechęć do przyjmowania uchodźców. Sondaż IBRiS z maja ubiegłego roku pokazał z kolei, że w tej grupie jest także najwyższe poparcie dla całkowitego zakazu aborcji z zachowaniem możliwości ratowania życia matki (79,2%wskazań). Można zatem zapytać, czy poglądy młodych Polaków sprawiły, że i kultura ‒ której mainstream uznawany jest za dość lewicowy ‒ odbiła nieco w prawo?

Postawy młodych przesunęły się znacznie w prawą stronę – komentował na antenie radia TOK FM prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny, prowadzący badania „Diagnoza Społeczna” tuż po ostatnich wyborach parlamentarnych.

Artyści na lewo?

Martyna, absolwenta polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, określa siebie jako umiarkowaną konserwatystkę. Przyznaje, że od pewnego czasu z kulturą jest na bakier.

‒ Nie chodzi mi o książki, bo w nich można przebierać. Jest dużo wydawnictw, spora konkurencja, wielu różnych autorów. Filmy, których nie znajdzie się w kinie czy na festiwalu można odszukać w Internecie albo zamówić w formacie Blu-ray w zagranicznym sklepie internetowym. Mnie brakuje teatru ‒ mówi i dodaje, że od ponad dwóch lat nie była na żadnym przedstawieniu. ‒ Ostatnie, jakie obejrzałam definitywnie zraziły mnie do teatru. Zamiast poruszyć po prostu szokują. Mam wrażenie, że reżyserzy teatralni prześcigają się w tym szokowaniu, w łamaniu tabu. W teatrach publicznych brakuje mi klasyki, za to dużo jest obyczajowych prowokacji. Bardziej wyważone propozycje są chyba w teatrach prywatnych, ale ceny biletów nie są tam na studencką kieszeń ‒ narzeka.

Piotr Pałka z kwartalnika „Fronda Lux” jest zdania, że w sferze kultury mamy wyraźny przechył w lewą stronę. – Winna temu po części jest sama prawica. Zauważyła, że przegrywa w sferze kultury z lewicą, więc wycofała się i zajęła czym innym: polityką, historią, tworzeniem idei społecznych zamiast teatrem, sztukami wizualnymi czy plastycznymi – uważa publicysta i dodaje: W efekcie w dziedzinie literatury twórcy, którzy są nagradzani, to w zasadzie wyłącznie osoby o lewicowej wrażliwości. Polski teatr został wręcz skolonizowany przez lewicę. Reprezentują go głównie Krystian Lupa, Krzysztof Warlikowski czy Jan Klata. Czasami wystarczy jedynie posłuchać wypowiedzi naszych twórców na tematy społeczne. Niby jako artyści kontestują rzeczywistość, ale faktycznie ich krytyka dotyczy tylko jej prawej strony.

1

Michał Łuczewski, socjolog, dyrektor programowy Centrum Myśli Jana Pawła II ‒ instytucji kultury m.st. Warszawy ‒ przywołuje, prawdopodobnie największe ze zrealizowanych w III RP, badania przeprowadzone wśród artystów przez Narodowe Centrum Kultury. Wynika z nich, że statystyczny twórca kultury nie różni się znacznie poglądami od statystycznego Polaka. ‒ Prawie 70%respondentów zgodziło się, że „rozwój sztuki to przekraczanie granic i walka z tabu”. Kolejne 20%było niezdecydowanych, a 10%nie zgodziło się z tym zdaniem. Nie oznacza to, że artyści, a w związku z tym również kultura, którą tworzą, są tylko progresywni. Odpowiednio bowiem 50%respondentów zgodziło się z tym, że „rozwój sztuki to pielęgnowanie i udoskonalanie tradycyjnych wzorów”, 27% było niezdecydowanych, a 25% się nie zgodziło ‒ mówi Łuczewski. ‒ Zatemwzór, który się wyłania z tej ankiety to paradoksalne połączenie przekraczania i pielęgnowania tradycji. Na tym być może po prostu polega sztuka: tradycją jest tutaj przekraczanie, a przekraczanie – tradycją. Sztuka nie trwa w miejscu, lecz nieustannie się rozwija. Z tą równowagą współgra także fakt, że przebadani przez NCK artyści mają w większości poglądy centrowe z delikatnym przechyłem na prawo. Dążenie poszczególnych artystów do którejś z dwóch skrajności będzie się oczywiście różnić w zależności od typu uprawianej sztuki: muzycy będą bardziej konserwatywni, a artyści wizualni czy ludzie teatru bardziej progresywni ‒ wyjaśnia.

Piotr Pałka z kwartalnika „Fronda Lux” jest zdania, że w sferze kultury mamy wyraźny przechył w lewą stronę. – Winna temu po części jest sama prawica. Zauważyła, że przegrywa w sferze kultury z lewicą, więc wycofała się i zajęła czym innym: polityką, historią, tworzeniem idei społecznych

Jednak w głównych mediach najczęściej widzimy artystów o poglądach bardziej liberalnych i lewicowych. Pałka przyznaje, że wciąż duże znaczenie w rozwoju kultury mają państwowe dotacje.

– Prawda jest taka, że artyści i reżyserzy, teatry oraz instytuty, choć mocno kontestują obecnie rządzących, to wciąż są pod państwową kroplówką. Przez lata finansowani byli z budżetu państwa, który de facto płacił za dzieła krytykujące polską historię i tradycję, nawołujące do rozliczenia się z jakąś rzekomo niechlubną przeszłością – mówi. Choć rozdział dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, np. dla czasopism kulturalnych, zmienił się w porównaniu z tym jak wyglądał w czasach rządów koalicji PO-PSL to Pałka nie wierzy, że chociażby wielkie kino da się zrobić na ministerialne zamówienie.

– Nie sadzę, by taki projekt się powiódł. Jeśli rzeczywiście chce się doprowadzić do pewnej równowagi w kulturze, to trzeba raczej postawić na wspieranie rozwoju i edukacji młodych twórców.

Poszukiwania

Czego wśród propozycji kulturalnych szukają młodzi ludzie? Katarzyna Osior, koordynator projektu „Inkubator Miłosierdzia” w Centrum Myśli Jana Pawła II zauważa, że potrzebują powrotu do głębokich wartości.

– Właśnie takich, które głosił Jan Paweł II. Pragną tworzyć wspólnotę osób, które mogą razem obejrzeć wartościowy film, wymienić się refleksjami po lekturze dobrej książki, a także, na co zwracamy szczególną uwagę w Centrum Myśli Jana Pawła II, razem zrobić coś dobrego, na przykład w wolontariacie ‒ mówi i przypomina, ze Centrum JP2 oferuje nie tylko stypendia, których fundatorem jest m.st. Warszawa, ale także prowadzi program, w ramach którego organizowane są warsztaty dla uczestników z każdej grupy wiekowej.

Katarzyna Osior, koordynator projektu „Inkubator Miłosierdzia” w Centrum Myśli Jana Pawła II zauważa, że potrzebują powrotu do głębokich wartości. – Właśnie takich, które głosił Jan Paweł II.

Piotr Pałka jest zdania, że młody człowiek o konserwatywnej wrażliwości może w dzisiejszej kulturalnej ofercie znaleźć coś dla siebie.

– Przede wszystkim konserwatyzm nie jest ideologiczny, to jest, wbrew stereotypowemu pojmowaniu, pewna otwartość na świat, a nie wąska ścieżka starych, sztywnych prawd. Dlatego polecam omijać miejsca i ludzi, którzy chcą nas w prymitywny sposób indoktrynować. Sztuka ma nas wzbogacać intelektualnie i moralnie, pomagać nam poznawać ideały prawdy, dobra i piękna. Jest wielu muzyków, pisarzy czy reżyserów wiernych tej misji i mają oni bardzo różne poglądy. Ja na przykład odnalazłem sporo dobrej sztuki w krakowskim MOCAK-u – Muzeum Sztuki Współczesnej, choć nie jest przecież uznawane za bastion konserwatyzmu ‒ tłumaczy.

Michał Łuczewski podkreśla, że mimo różnych poglądów występujących wśród artystów kultura nie powinna należeć do żadnej grupy politycznej ani do żadnego stronnictwa politycznego.

‒ W Centrum Myśli Jana Pawła II patrzymy na kulturę jako przestrzeń, która należy do każdego. W momencie, kiedy zaczyna służyć jakiemuś projektowi ideologicznemu przestaje być kulturą, a staje się ideologią. Oczywiście, każdy z nas ma swoje przekonania, konserwatywne, liberalne, lewicowe czy jeszcze jakieś inne, ale sztuka pojawia się wówczas, gdy wchodzą one w dialog z innymi przekonaniami. Dlatego zapraszamy do nas, do dialogu, osoby o bardzo różnej wrażliwości. Tylko u nas mogą ze sobą porozmawiać, a nawet się pokłócić, Katarzyna Kozyra i Bronisław Wildstein ‒ mówi.

Zaufali nam

© 2017 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP