Kilku bogaczy i reszta świata
Ośmiu najbogatszych ludzi na świecie ma łącznie taki majątek jak 3,6 mld najbiedniejszych ‒ wynika z dorocznego raportu organizacji Oxfam. A badacze podkreślają, że nierówności majątkowe nie zmniejszają się, ale z roku na rok są coraz większe.

Wyobraź sobie, że pracujesz już zawodowo 10 lat. W międzyczasie zmieniałeś pracę, awansowałeś na lepsze stanowisko. Były podwyżki, może nawet premie. Po tej dekadzie sięgasz po PIT-y ze wszystkich lat, sumujesz to, co udało ci się zarobić. Wychodzi duża suma? To wyobraź sobie, że jest w twoim kraju osoba, która dziennie wzbogaca się o większą kwotę niż ta, którą tobie udało się zgromadzić w ciągu tych długich 10 lat. Abstrakcja? Nie w Wietnamie. Jak donosi tegoroczny raport międzynarodowej organizacji humanitarnej Oxfam najbogatszy Wietnamczyk zarabia więcej w jeden dzień, niż jego najbiedniejszy rodak w ciągu 10 lat.

Od Gatesa do Bloomberga

Oxfam szokował w tym roku nie tylko wietnamskim przykładem. Organizacja wyliczyła także, że dyrektor generalny w dużej amerykańskiej spółce notowanej na giełdzie w ciągu roku zarabia tyle, co 10 tys. osób zatrudnionych w fabryce ubrań w Bangladeszu. W latach 1988-2011 10%. najbiedniejszych mogło liczyć na wzrost dochodu zaledwie o 3 dolary rocznie. W tym samym czasie przychody 1% najbogatszych wzrosły 182 razy. W dodatku majątek tego 1% najbogatszych jest taki jak pozostałych 99% osób. W porównaniu z poprzednimi raportami Oxfam spadła liczba osób, których majątek jest równy temu posiadanemu przez biedniejszą połowę ludzkości. Jeszcze w 2016 r. Oxfam podawał, że chodzi o 62 najbogatszych ludzi na ziemi. W tym roku za sprawą dostępu do bardziej szczegółowych danych wyliczył, że majątek 8 najbogatszych miliarderów na świecie jest równy temu, co posiada 3,6 mld ludzi. Chodzi o współzałożyciela Microsoftu – Billa Gatesa (majątek szacowany na 75 mld dol.), założyciela grupy odzieżowej Inditex – Amancia Ortegę (67 mld dol.), słynnego inwestora – Warrena Buffetta (60,8 mld dol.), potentata handlowego z Meksyku – Carlosa Slima Helú (50 mld dol.), założyciela Amazona Jeffa Bezosa (45,2 mld dol.), szefa Facebooka – Marka Zuckerberga (44,6 mld dol.), współzałożyciela koncernu informatycznego Oracle – Larry’ego Ellisona (43,6 mld dol.) oraz właściciela koncernu Bloomberg – Michaela Bloomberga (40 mld dol.).

‒ To robi duże wrażenie, wręcz szokuje ‒ oceniła prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w rozmowie z PAP. ‒ Ten raport eksponuje to, co jest dyskutowane na forum w Davos od kilku lat – negatywne konsekwencje dla gospodarki, które wynikają z takiego podziału bogactwa. Nie chodzi tu o hasła typu „wszyscy mamy jednakowe żołądki”, nie chodzi o jakieś socjalistyczne trendy, chodzi o ochronę rynku i gospodarki – stwierdziła ekonomistka.

Organizacja Oxfam wyliczyła, że majątek 8 najbogatszych miliarderów na świecie jest równy temu, co posiada 3,6 mld ludzi.

Ukraiński dramat

Jane Muthoni z organizacji Shining Mothers wspierającej Oxfam w Kenii stwierdził, że różnice między bogatymi i biednymi w jego kraju są czasem bardzo upokarzające.

‒ Widać, że to nic innego jak mur, który oddziela jednych od drugich. Dzieci z bogatszych rodzin czasem jeżdżą samochodami i kiedy przejeżdżają obok ciebie pokrywa cię kurz, a kiedy pada ‒ ochlapują cię wodą z kałuży.

Żeby zobaczyć rażące dysproporcje, jeśli chodzi o poziom życia nie trzeba jednak wcale wyjeżdżać daleko poza Europę do krajów trzeciego świata. Straszną biedę tuż obok nieprzyzwoitego bogactwa można zobaczyć za wschodnią granicą Polski, na Ukrainie, gdzie jeszcze niedawno media pokazywały imponujące rezydencje notabli.

‒ Dysproporcje między ludźmi są ogromne. W Kijowie może jest to mniej uderzające, bo po ulicach rzeczywiście jeździ dużo mniej starych ład niż w innych miejscach kraju. Poza Kijowem bardzo rzucają się w oczy mijające się z ładami ekskluzywne range rovery ‒ mówi Przemysław Miśkiewicz, przewodniczący Stowarzyszenia Pokolenie, które w czasie protestów na Majdanie i w trakcie rosyjskiej agresji włączyło się w pomoc Ukraińcom, a także ukraińskiej armii. Dziś Pokolenie wspomaga Polaków mieszkających na Ukrainie.

Bieda na Ukrainie jest nieporównywalna z tą w Polsce. Sytuacja wielu rodzin jest absolutnie dramatyczna ‒ opowiada Przemysław Miśkiewicz, przewodniczący Stowarzyszenia Pokolenie.

‒ Sytuacja się ustabilizowała, więc przestaliśmy wspierać ukraińską armię, której brakowało nawet butów i bielizny. Czas, aby państwo opodatkowało oligarchów. Pomagamy Polakom, głównie starszym osobom, których sytuacja jest bardzo trudna ‒ podobnie jak i przeciętnych Ukraińców , jednak Ukraińcy mają duże rodziny, Polacy niestety nie. Brakuje im pieniędzy na podstawowe rzeczy. Dlatego dostarczamy nie tylko paczki żywnościowe, ale i leki, opatrunki, bardzo drogie tam pieluchy. Ostatnio zawieźliśmy worki stomijne. Osoba ze stomią potrzebuje ich minimum 30 miesięcznie, a jeden kosztuje 60 hrywien. Wydatki na nie pochłaniają całą emeryturę. A ta jest zazwyczaj bardzo niska ‒ 1200-1300 hrywien, czyli około 200-250 zł. Nie da się za to przeżyć, bo ceny wcale nie są niższe niż w Polsce, a w przypadku niektórych produktów są one wręcz wyższe niż u nas. Nabiał jest nieco tańszy, ale mięso jest już droższe. Bieda na Ukrainie jest nieporównywalna z tą w Polsce. Sytuacja wielu rodzin jest absolutnie dramatyczna ‒ opowiada Przemysław Miśkiewicz. Pomoc medyczną Stowarzyszenie Pokolenie dostarcza w ramach projektu finansowanego przez Senat, ale ma też specjalne konto i przyjmuje wpłaty od darczyńców, chcących pomóc mieszkańcom Ukrainy.

Apple i podatki

Co jest powodem pogłębiających się z roku na rok nierówności majątkowych na świecie? Oxfam wskazuje kilka przyczyn ‒ między innymi wyzyskiwanie pracowników przez duże firmy, korumpowanie polityków, prymat globalnych korporacji, które pomnażają zyski, unikając opodatkowania lub wywierając na rządy presję, by przyznawać im specjalne preferencje podatkowe. W ten sposób bogaci stają się jeszcze bogatsi.

Oxfam podał w swoim raporcie, że firma Apple w 2014 r. z tytułu swoich europejskich przychodów zapłaciła zaledwie 0,005% podatku. Kraje rozwijające się tracą co roku 100 mld dol. z powodu unikania przez firmy płacenia podatków. Kenia z tego tytułu traci 1,1 mld dol. rocznie. To dwukrotność wydatków tego kraju na opiekę medyczną ‒ podaje Oxfam.

W Polsce w zakresie nierówności też jest wiele do zrobienia, bo jak wynika z ostatnich danych NBP choć nierówności dochodowe w ostatnich latach się zmniejszyły, to narastają różnice w wysokości posiadanego majątku.

Forum w Davos zajmuje się tematem nierówności od kilku lat.

‒ Niestety, zajmuje się nieskutecznie, bo gdyby zajmowało się skutecznie, to nierówności by się zmniejszały, a one w skali świata narastają – stwierdziła prof. Mączyńska. I przywoływała słowa szefowej MFW: „ Ileż jeszcze ci bogaci mogą kupić jachtów, nieruchomości, brylantów?

p

Zaufali nam

© 2017 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP