Jak dostać się do teatru, który nie istnieje? - czyli słów kilka o teatrze studenckim
Teatr studencki nie istnieje. Tak twierdzą niektórzy teatrolodzy. Studenci, słysząc takie stwierdzenia, uśmiechają się pod nosem i zapraszają na kolejne premiery. Bo teatr ten w Polsce istnieje, a zespoły są coraz odważniejsze w doborze tematów i form.

Mogą to potwierdzić widzowie IV edycji festiwalu START (odbył się w Warszawie w marcu br.). Tam studenckie zespoły pokazały, że chcą i potrafią zabierać głos w sprawach współczesnych, że są aktywnymi obserwatorami, że będą mówić o tym, co ich najbardziej porusza. A o to – domyślam się – przede wszystkim chodziło krytykom XX-wiecznego teatru. Czyżby współczesne teatry studenckie wyglądały im na „zespoły przyuczelniane”, tworzone przez osoby z niespełnionymi aspiracjami aktorskimi, a mało czym przypominały ruch studencki XX wieku?

Teatr – studencki, ale już nie ten

Czy należy jednak oczekiwać od współczesnych studentów wypowiedzi artystycznych podobnych do twórczości ich poprzedników? Teatr studencki przeżył kryzys w latach 90., ale teraz znów nabiera rozpędu. Po 1989 r. zmieniło się znaczenie „statusu studenta” i pojęcia „studiowania”, a poczucie studenckiej jedności niejednokrotnie wystawiane jest na próbę.

Jednak cały ten czas od 1989 r. młodzi chcieli „robić teatr” – wystawiać sztuki, organizować wieczory poetyckie, śpiewać, pochylać się nad tekstami publikowanymi albo dzielić się własnymi.

Teatr studencki przeżył kryzys w latach 90., ale teraz znów nabiera rozpędu.

Niektóre zespoły zachowały swoją ubiegłowieczną tradycję, inne powstały w latach 90. lub w pierwszych dekadach tego wieku. Rosną i pęcznieją, dojrzewają do tego, by mówić o rzeczach coraz poważniejszych. I również do tego, by spotykać się, poznawać, wymieniać opiniami i doświadczeniami. Między innymi na festiwalach.

Pomówmy szczerze

„Komentowanie współczesności” brzmi super, ale nurtowało mnie pytanie, czy to na pewno jedyny cel grających studentów? Żeby nie „gdybać”, zapytałam o to samych zainteresowanych.

Część pojawiła się jako widz i zakochała się w energii ludzi na scenie. Inni w zespole studenckim spełnili marzenie o aktorstwie. Ktoś chciał dzielić się przemyśleniami, ktoś – zrozumieć, kim jest, a jeszcze inny – przełamać bariery. Dla kogoś to była okazja do pracy, dla kogoś innego – dobra zabawa w gronie podobnie myślących osób.

Wspierają je uczelnie, indywidualni sponsorzy, ale częściej teatr studencki uczy, jak zrobić dobry spektakl przy minimalnym budżecie.

Jak grzyby po deszczu

Dziś taki zespół ma niemalże każda uczelnia. Na co warto zwrócić uwagę, chcąc do niego dołączyć? Najważniejsi są ludzie. To z nimi będzie się dzieliło przemyśleniami, przełamywało bariery i spędzało długie wieczory. Niektórymi teatrami kierują zawodowi reżyserzy, osoby po teatrologii, wykładowcy, czasem – zawodowcy albo twórcy polskiego teatralnego offu. Rzadziej są to zespoły „oddolne”, organizowane, reżyserowane i grane przez studentów. Każdy z tych zespołów ma inne kłopoty, najczęściej niestety finansowe. Wspierają je uczelnie, indywidualni sponsorzy, ale częściej teatr studencki uczy, jak zrobić dobry spektakl przy minimalnym budżecie.

Zanim pójdziesz na casting

Warto zbadać teren. Wybrać się na spektakl teatru, do którego chcesz się dostać. Można w ten sposób nie tylko zobaczyć poziom zespołu, ale i to, jakie tematy porusza. Warto zajrzeć do archiwum, przejrzeć jego stronę internetową i Facebooka. Niektórzy przykładają wagę do tego, czy kandydat wie, dokąd przychodzi i dlaczego właśnie ten teatr wybrał. Często odpowiedź „zobaczyłem plakat i w ostatniej chwili zdecydowałem się przyjść” otwiera wiele drzwi i serc. Ważne są umiejętności, warsztat, wiedza, ale tak naprawdę ludzie, którzy siedzą po drugiej stronie, chcą cię najzwyczajniej w świecie poznać. Nie wiedzą o tobie nic – a to, co im przedstawisz, będzie twoją wizytówką. Przygotuj tekst, dzięki któremu usłyszą ciebie, twoje zainteresowania, oczekiwania, marzenia, przeżycia, twoją wrażliwość. Pokaż co cię porusza, z czym się zgadzasz, a z czym – nie. Potraktuj przesłuchanie jako okazję do opowiedzenia o sobie.


Polecane teatry

Teatr Hybrydy UW

http://www.teatr.hybrydy.uw.edu.pl/historia/

Warszawa. Teatr nawiązujący do tradycji studenckiego klubu „Hybrydy” z XX w. Reaktywowany w 2005 roku.

Teatr ITP

http://itp.kul.lublin.pl/o-teatrze,1984.html

Lublin. Skupia studentów z różnych wydziałów. Tworzą autorskie musicale. Inspiracje czerpią głównie z dwóch źródeł: Biblii i światowej literatury.

Studencki Teatr Klasyków „Sfinga”

https://ifk.amu.edu.pl/dla-studenta/dla-studenta/teatr-studencki-sfinga

Poznań. Prezentują głównie komedie lub tragedie antyczne, często w niepublikowanych wcześniej przekładach.

Zaufali nam

© 2017 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP