Europejski przepis na banki
Decyzje kilku instytucji z naszego kontynentu mają wpływ na sektor finansowy.

Karol Jedliński


Decyzje kilku instytucji z naszego kontynentu mają wpływ na sektor finansowy. Projektem na świeczniku jest obecnie Unia Bankowa pod nadzorem Europejskiego Banku Centralnego.

 

Od kogo Grecja, która od niemal 5 lat pożycza miliardy euro i jednocześnie straszy wyjściem z eurozony pożycza pieniądze na ratowanie finansów publicznych? Od tak zwanej „trojki”, której pierwszoplanowym członkiem jest Europejski Bank Centralny (EBC)* . EBC został zawiązany już 17 lat temu i oprócz 6 członków zarządu gromadzi jeszcze 16 prezesów narodowych banków z krajów, które przyjęły euro. EBC to m.in. autor kolejnego, po amerykańskim i japońskim, planu skupu obligacji od europejskich banków. Tu w grę wchodzą niebagatelne kwoty, rzędu 60 mld EUR miesięcznie, przeznaczane na pobudzenie regionalnych gospodarek. Komisja Europejska może też forsować regulacje ograniczające spekulacyjne zapędy finansistów. KE to także twardy gracz na rynku europejskiego pieniądza. Wobec greckiego, a wcześniej cypryjskiego kryzysu, KE nie stała z za- łożonymi rękami, tylko dość sprawnie organizowała finansowanie pomocowe z budżetów krajów UE.

Gdy gdzieś na świecie – także w Europie – kwestie ekonomiczne stają na ostrzu noża, tj. jakiś kraj nie jest np. w stanie regulować terminowo swych zobowiązań wobec zagranicy, do akcji wkracza również Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW. MFW ostatnio aktywnie współpracuje nie tylko z Grecją, ale i Ukrainą.

System bankowy w UE tworzy nową, ponadregionalną strukturę. To Unia Bankowa, której zadaniem jest stabilizowanie potencjalnych kryzysów finansowych wśród europejskich grup finansowych. Jej podwaliny już są, stanowi go nadzór bankowy. Jak już wspomniano, nadzorcą w Unii Bankowej jest EBC. W ramach Unii zgodzono się m.in. na kontrolę jakości aktywów, także w niektórych, systemowo ważnych, polskich bankach. Po tym jak udało się również powołać jednolity nadzór nad bankami, UE (głównie Komisja Europejska) dopracowuje wciąż mechanizm uporządkowanej likwidacji banków, a także gromadzi środki na wspólny, bankowy, składkowy fundusz (55 mld EUR), mający służyć jako poduszka finansowa w razie problemów którejś z grup finansowych. Jeszcze zanim - w dobie kryzysu z 2008 r. - zaczęto myśleć o formalnej Unii Bankowej, europejscy decydenci przeforsowali pomysły ułatwiające rozwój sieci banków w Europie. Chodzi m.in. o przepisy dotyczące przepływu kapitału, kwestie podziałów/mariaży poszczególnych instytucji czy ochrony depozytów bankowych klientów. Ten ostatni pomysł został niedawno rozwinięty w osobnej dyrektywie o systemach gwarancji depozytowych. Zakłada ona, że każdy z banków będzie chronił i gwarantował bezpieczeństwo depozytów osób fizycznych do kwoty 100 tys. euro.

Swoje 3 grosze do pejzażu paneuropejskiej finansjery dorzuca również Europejski Bank Inwestycyjny. EBI jest niezależny od unijnego budżetu i – jak głosi jeden z artykułów Traktatu o funkcjonowaniu UE – zadaniem EBI jest „przyczynianie się, poprzez odwołanie się do rynku kapitałowego i zasobów własnych” do zrównoważonego i stałego rozwoju rynku wewnętrznego w interesie Unii. EBI – którego 65 proc. udziałów kontrolują 4 największe unijne państwa – stawia na preferencyjne kredyty dla dużych europejskich firm. Ostatnimi czasy niemal 1 mld zł kredytu od EBI dostała Enea, 185 mln zł przypadło zaś Polpharmie. Takie zaangażowanie EBI w sektor korporacji nie znaczy, że Bank nie ma nic do powiedzenia w sprawach wagi międzynarodowej. Jest przecież udziałowcem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR), który to działa coraz aktywniej: zaoferował kredytowanie Grecji i w ramach sankcji wycofał się z inwestycji w Rosji. Misją EBOiR jest też inwestowanie w Europie Wschodniej i w Eurazji, ale wśród udziałowców EBOiR znajdziemy m.in. Australię, Maroko, USA oraz plejadę krajów EU. Od wielu lat bank inwestuje także w Polsce, m.in. w większość dużych spółek z GPW, ale i finansuje nadwiślańską ekspansję Virgin Mobile Richarda Bransona.

 

*Zadania Europejskiego Systemu Banków Centralnych (ESBC) i Eurosystemu są określone w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, a wyszczególnione w Statucie Europejskiego Systemu Banków Centralnych i Europejskiego Banku Centralnego. „Głównym celem Europejskiego Systemu Banków Centralnych [...] jest utrzymanie stabilno- ści cen”. I dalej: „Bez uszczerbku dla celu stabilności cen, ESBC wspiera ogólne polityki gospodarcze w Unii, mając na względzie przyczynianie się do osiągnięcia celów Unii ustanowionych w artykule 3 Traktatu o Unii Europejskiej”. Artykuł 3 tego Traktatu wymienia wiele celów Unii. Należą do nich trwały rozwój Europy, którego podstawą jest zrównoważony wzrost gospodarczy i stabilność cen, oraz społeczna gospodarka rynkowa o wysokiej konkurencyjności, zmierzająca do pełnego zatrudnienia i postępu społecznego. Zatem stabilność cen jest nie tylko podstawowym celem polityki pieniężnej EBC, ale także jednym z celów Unii Europejskiej. Do podstawowych zadań wykonywanych przez Eurosystem należą: wyznaczanie i realizacja polityki pieniężnej strefy euro, prowadzenie operacji walutowych, utrzymywanie oficjalnych rezerw walutowych państw strefy euro i zarzą- dzanie tymi rezerwami (zarządzanie portfelem), wspieranie sprawnego funkcjonowania systemów płatniczych. Ponadto na EBC spoczywają określone zadania w zakresie nadzoru ostrożnościowego nad instytucjami kredytowymi z siedzibą w uczestniczących państwach członkowskich. Zadania te wykonywane są w ramach Jednolitego Mechanizmu Nadzorczego, który tworzą EBC oraz właściwe organy krajowe.

Zaufali nam

© 2017 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP