Daj szansę swojej rodzinnej miejscowości
Studia, to dla wielu osób czas, w którym opuszczają swoje domy i ruszają w drogę, aby poznawać nowy świat! Świat, który odwzajemnia ich ciekawość, jest otwarty i pełen nowych wyzwań. Wielu z nas również stanie na tej drodze. Jak potoczą się Twoje losy? Czy zostaniesz w swoim mieście akademickim? Ruszysz dalej w podróż? A może wrócisz do rodzinnej miejscowości?

Obecnie w Polsce ok. 1,3 mln osób uczy się na uczelniach wyższych (dane GUS). To stolice poszczególnych województw stają się celem młodych ludzi, którzy kończą naukę w szkołach średnich. Studenci wynajmują mieszkania, pokoje w akademikach, robią zakupy oraz pracują. Napędzają wzrost gospodarczy tych miast. Co jednak dzieje się w miejscowościach, które młodzież opuszcza? Co gdy zaczyna brakować osób w wieku 20-25, wchodzących następnie na rynek pracy? Miejscowości te zaczynają umierać. Spada ich znaczenie gospodarcze, handlowe i kulturowe. W listopadzie 2016 r. ukazała się lista 122 średnich miast, które tracą swoje funkcje społeczno-gospodarcze (opracowanie: PAN). Ośrodki, które w przeszłości dumnie rozwijały się i były centrami dla swojej najbliższej okolicy. Między innymi Łomża, Radom, Przemyśl, czy Ełk mimo usilnych starań w dalszym ciągu odznaczają się wysokim nasileniem problemów. Widać, że mimo aktywnej polityki państwa i samorządów działania te są niewystarczające, by mogły one odżyć i liczyć na lepszą przyszłość. Dlaczego tak się dzieje?

Duże, a małe miasto

Ja sam wyjechałem na studia licencjackie do Warszawy. Wychodziłem do klubów, do pubów, uczęszczałem do profesjonalnego klubu sportów walki i na siłownię, brałem udziałw różnego rodzaju konferencjach, a w weekendy wychodziłem do kina czy teatru. Zasmakowałem w życiu stolicy naszego kraju, a to życie jest pełne bodźców. Oferta Warszawy ma szeroki wachlarz możliwości oraz potrafi wciągnąć i zauroczyć swoim pluralizmem. Jednak kiedy zrobiłem licencjat wróciłem do rodzinnej Ostrowi Mazowieckiej znajdującej się na przywołanej liście miast tracących swoje funkcje społeczno-gospodarcze. I uważam, że to jeden z lepszych wyborów w moim życiu!

Zdobyta na studiach wiedza pozwala trzeźwiej ocenić sytuację. Patrzymy na rzeczywistość inaczej niż do tej pory. Patrzymy przez pryzmat wykładów, lektur i rozmów. Zaczynamy dostrzegać problemy, o których wcześniej słyszeliśmy lub czytaliśmy. Jednak to nie wszystko. Przytoczę cytat z filmu animowanego, który ostatnio obejrzałem z moim chrześniakiem. Kaczor Daffy powiedział w nim następujące zdanie: „Każdy głupi potrafi wskazać problemy. Ja szukam ludzi, którzy znajdują rozwiązania”. I tak jak w tej kreskówce, dostrzeżenie problemu jest dopiero początkiem. Jesteście ciekawi w jaki sposób i z niczego można zrobić marmoladę? Przedstawię kilka przykładów, które są mi znane z mojego miasta.

Kiedy zrobiłem licencjat wróciłem do rodzinnej Ostrowi Mazowieckiej znajdującej się na liście miast tracących swoje funkcje społeczno-gospodarcze.

Kiedy wróciłem do Ostrowi to zauważyłem, że dużym problemem z jakim się ona zmaga jest niski poziom wykorzystywania funduszy unijnych (403,93 zł środków z Unii Europejskiej w okresie 2004-2014 na mieszkańca, co daje 245. pozycję na 267 miast powiatowych w Polsce!). Na Uniwersytecie nauczyłem się jak powinno się zareagować na to negatywne zjawisko i jak zacząć rozwijać miasto. Udałem się więc na rozmowę do Zastępcy Burmistrza Miasta. Włodarz ucieszył się, gdy mnie zobaczył, rozmawialiśmy i spodobały mu się pomysły. I tak dostałem szansę, aby móc zmienić coś w moim rodzinnym mieście. Skupiłem się na funduszach unijnych. Po włożeniu wielkiej pracy złożyliśmy wnioski i pozyskaliśmy środki na budowę 17,5 km ścieżek rowerowych, remont zabytkowego budynku i zaadoptowanie go na cele Miejskiego Domu Kultury oraz adaptację dwóch miejskich budynków na Muzeum – Dom Rodziny Pileckich. Kiedy składałem swoje CV do Urzędu, to w liście motywacyjnym napisałem, że jednym z największych wyzwań, z jakimi zmaga się moje rodzinne miasto, było niewielkie pozyskiwanie funduszy zewnętrznych. Miesiąc temu dostrzeżono naszą ciężką pracę i przyznano nam dwie nagrody w konkursie „Liderów Zmian, Samorząd 2017”. Dodatkowo wysokość dofinansowań w postaci podpisanych umów w przeliczeniu na mieszkańca wyniosła 1248,42 zł! Dało to 4. miejsce na 314 gmin województwa mazowieckiego.

Kiedy wejdziecie na allegro w kategorię motoryzacja – samochody i wpiszecie w wyszukiwarkę Ostrów Mazowiecka, to pokaże się Wam ponad 1 000 samochodów. Jak na miasto o wielkości 20 000 mieszkańców to wyjątkowo dużo. Mimo, że w Ostrowi nie ma kopalni, jest tylko kilka fabryk, to ludzie w niej mieszkający wyspecjalizowali się w sprzedaży samochodów. Pomógł im w tym Internet. Gdy ktoś kupuje samochód może pojechać te sto czy dwieście kilometrów, aby obejrzeć go osobiście, a położenie poza wielką aglomeracją przestaje być problemem. Obecnie budowane sieci autostrad i dróg ekspresowych skrócą czas podróży po naszym kraju. Dodatkowo sprzedaż innych produktów za pomocą Internetu również zdaje egzamin. Bo czy ktoś odczuje różnicę, gdy przedmiot jaki zamawiał został nadany na poczcie w Warszawie czy w Olecku? Istnieje wiele rodzajów prac, jakie można wykonywać zdalnie. Obecnie rozwijająca się technologia jest dużym sprzymierzeńcem dla małych miejscowości.

Nie samą pracą żyjemy

Idąc za nauką Arystotelesa wiemy, że człowiek jest zwierzęciem społecznym. Potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. W Ostrowi powstało oddolne stowarzyszenie osób, które spotykają się kilka razy w tygodniu i wspólnie biegają. Zawiązała się również grupa, która razem rozpoczęła swoją przygodę z morsowaniem. Nisza polegająca na braku gier miejskich została uzupełniona przez mieszkańców miasta, którzy je organizują dla swoich sąsiadów. Powstał również ogród społeczny. Mieszkańcy zebrali się i wspólnie zmienili przestrzeń w swojej najbliższej okolicy, a obecnie organizują imprezy plenerowe, na które przychodzą goście z całego miasta.

Więc jak można z niczego zrobić marmoladę? To proste, wystarczy tylko dodać owoce i cukier. Ale są też inne plusy mieszkania w małych miejscowościach, jak np. ceny mieszkań, czy ceny piwa w pubie i restauracji. Są o wiele niższe. Natomiast gdy raz na jakiś czas zatęsknimy za teatrem to możemy wejść do autobusu, pociągu czy samochodu i dotrzeć do dużego miasta, aby spędzić inaczej wieczór. Mała miejscowość daje dużo przestrzeni i powoduje, że kontakt z przyrodą jest na wyciągnięcie ręki. Nie jesteśmy też anonimowi, wszyscy nas znają, zawsze można zatrzymać się na chwilę i porozmawiać, bo podróż do pracy czy sklepu zajmuje kilka chwil. Nie ma tu korków i nie jest problemem, aby przejść się pieszo. To, że w małej miejscowości mieszka mniej ludzi powoduje również możliwość skuteczniejszego przebicia się ze swoimi pomysłami. Można realizować się bez obaw, że będziemy zasypani mnóstwem konkurencyjnych idei.

Dołóż swoją małą cegiełkę i patrz jak zmienia ona Twoją rodzinną miejscowość.

Czas na zmiany

Kiedy kilka lat temu byłem na spotkaniu studenckim z milionerem, powiedział on coś, co zapamiętam na długo: „Żeby osiągnąć coś w życiu wystarczy znaleźć wyjątkowo duży problem, znaleźć jego rozwiązanie i wcielić je w życie”. Aby zmienić coś w swoim otoczeniu, trzeba dać najpierw coś od siebie. Trzeba chcieć pomóc, znaleźć problem, jego rozwiązanie, a następnie mieć wyjątkowo dużo determinacji, aby wdrożyć je w życie. Jednak samemu byłoby ciężko. Na szczęście jest mnóstwo ludzi chętnych do pomocy. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie i porozmawiać. Jeśli uważasz, że czegoś brakuje w Twojej rodzinnej miejscowości to widocznie ten problem czeka na Ciebie. Nie ma gier miejskich? Możesz je zrobić. Wszyscy są pozamykani w domach? Możesz to zmienić, tworząc ogród społeczny i zintegrować mieszkańców. Nie ma siłowni plenerowej? Możesz zebrać podpisy mieszkańców i złożyć petycję w urzędzie. Nie ma grupy morsujących osób? Możesz zebrać ochotników i pojechać nad jezioro. Każdy ma szansę zmienić otaczającą go rzeczywistość. Dołóż swoją małą cegiełkę i patrz jak zmienia ona Twoją rodzinną miejscowość. Pamiętaj, jak się chce, to wszystko jest możliwe, nawet zrobienie marmolady z niczego.


Polecamy artykuł:

Finansowy portret studenta

Zaufali nam

© 2018 Koncept All rights reserved. Made by ORDER GROUP